Czy wolno mi określać, co leży w moim najlepszym interesie?

  • W jaki sposób Bóg ustanawia, co jest dobre a co złe?

  • W jaki sposób my powinniśmy stwierdzać, co jest dobrem a co złem?

  • Czy powinniśmy decydować o tym, co jest dobre a co złe?

W ogrodzie Eden

W ogrodzie Eden Bóg ustanowił dla Adama i Ewy standard moralny oparty wyłącznie na koncepcji posłuszeństwa. Dobro i zło nie było czymś, co oni sami mieli określać. Dobrem było posłuszeństwo, a złem nieposłuszeństwo. Chcę tutaj zasugerować, że ta koncepcja nie zmieniła się ani po upadku pierwszych ludzi, ani obecnie. Obowiązywała wówczas i obowiązuje po dzień dzisiejszy.

Bóg nie chce by człowiek decydował, co jest dobrem a co złem.

Konkretny nakaz, jaki Bóg dał Adamowi i Ewie, brzmiał: z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść (Księga Rodzaju 2,17). O istocie tego przykazania wiedzieli, że dążenie do wiedzy na temat dobra i zła jest niewłaściwe.To, co było dobrem, a co złem, zależało wyłącznie od tego, jak Bóg to określił. Adam i Ewa mieli tylko zrozumieć, że dobrem jest posłuszeństwo, złem zaś nieposłuszeństwo. Test, przed którym postawił ich Bóg, polegał na następującej kwestii: czy zaakceptują fakt, że wyłącznie Bóg ustala, co jest dobrem i złem, czy też sami będą o tym decydować?

Gdy Szatan kusił Ewę, powiedział jej coś na temat drzewa poznania dobra i zła: Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło. (Księga Rodzaju 3,5). Pokusa Szatana, przed którą stanęła Ewa, polegała nie tyle na definiowaniu dobra jako posłuszeństwa, lecz raczej na przejęciu inicjatywy w określaniu, co jest dobrem a co złem. W jakiś sposób owoc ten dałby jej moralne prawo z pokusą, aby być jak Bóg - aby sądziła, że mogłaby decydować o tym, co dobre a co złe.Do grzechu umotywowało ją spostrzeżenie: drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, (?) jest ono rozkoszą dla oczu i (?) owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. (Księga Rodzaju 3,6). Z kontekstu wynika, Ewa nie szukała wiedzy ogólnej, ale mądrości w celu poznania dobra i zła. Była to wiedza, która pozwalałaby jej samej decydować o tym, co leżało w jej najlepszym interesie i w najlepszym interesie jej męża.

Bóg a dobro
Istotą natury Boga jest z definicji dobro. Bóg jest dobry nie dlatego, że przestrzega jakichś standardów dobra, ale dlatego, że On sam jest normą dobra. Czegokolwiek pragnie, jest dobre, a czymkolwiek gardzi, jest złe. W całym stworzeniu chodzi o wolę Boga i Jego przyjemność.Czytamy na przykład: boś Ty stworzył wszystko, a dzięki Twej woli istniało i zostało stworzone. (Apokalipsa 4,11). Mówię: Mój zamiar się spełni i uczynię wszystko, co zechcę. (Księga Izajasza 46,10) ? to Bóg jest w was sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z Jego wolą. (List do Filipian 2,13).

Po tym, jak Adam i Ewa zjedli owoc, rzekł Pan Bóg: Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki. (Księga Rodzaju 3,22). Jedną z konsekwencji upadku było to, że pierwsi ludzie byli teraz jak Trójca Święta: mieli wiedzę o dobru i złu, że mogli zdecydować, iż w ich najlepszym interesie leży to, by żyć wiecznie.

W jaki sposób ludzie uznani w Biblii za dobrych zdecydowali, aby takimi być?
Bóg nakazał Noemu by zbudował arkę. Było całkowicie niemożliwe, aby Noe mógł sam z siebie zdecydować, że to dobry sposób spędzenia następnych 120 lat swojego życia. Mógł tylko stwierdzić, że było to dobre, ponieważ definiował on dobro jako posłuszeństwo Bogu (Księga Rodzaju 6,22).Bóg powiedział Abrahamowi: weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jakie ci wskażę. (Księga Rodzaju 22,2). Skąd Abraham mógł wiedzieć, że złożenie syna w ofierze było rzeczą dobrą? Jedynym sposobem dojścia do takiej wiedzy jest zdefiniowanie przez niego dobra jako posłuszeństwa Bogu. Gdyby Abraham przypisywał sobie prawo do określania, co jest dobrem, a co złem, nigdy by nie podjął próby złożenia Izaaka w ofierze.

Tak samo dzieje się w całym Piśmie Świętym. Dzięki posłuszeństwu Bogu Mojżesz wyprowadził Izraelitów z Egiptu. Przez posłuszeństwo Bogu Jozue maszerował wokół Jerycha. Dzięki posłuszeństwu Bogu Dawid został królem. Przez posłuszeństwo Bogu Ozeasz poślubił prostytutkę. Z posłuszeństwa wobec Boga prorocy prorokowali, Jezus przyszedł na świat, a jego apostołowie zapoczątkowali kościół. Poprzez posłuszeństwo Bogu Piotr składał świadectwo w Jerozolimie, Judei, Samarii, i Cezarei, a Paweł wyruszył w podróże misyjne. Żadna z tych decyzji nie była podjęta na podstawie osobistej oceny swoich życiowych okoliczności określających, co leżało w ich najlepszym interesie. Dobro, i to, co leżało w ich najlepszym interesie, były zdefiniowanie wyłącznie jako posłuszeństwo Bożemu Słowu.

Jak powstało zło, zło w sensie historycznym?
Ludzie, którzy - z biblijnego punktu widzenia - podejmowali złe decyzje, oceniali okoliczności swojego życia i sami określali, co jest dobrem a co złem. Przykładowo, po potopie ludzie zdecydowali, że w ich najlepszym interesie nie będzie podporządkowanie się Bożemu nakazowi by się rozproszyć i zaludnić całą ziemię (Księga Rodzaju 9,1). Zamiast tego zbudowali Wieżę Babel. Izraelici, których Mojżesz wyprowadził z Egiptu zdecydowali, że byłoby lepiej gdyby pozostali w Egipcie. Saul zdecydował, że będzie lepiej, gdy zachowa Króla Agaga przy życiu, razem z jego najlepszym bydłem i owcami. Faryzeusze zdecydowali, że w najlepszym interesie Żydów leży pozbycie się Jezusa. I tak dalej.

Z biblijnego punktu widzenia złe decyzje prowadziły do działań, które ludzie uważali jako dobre. Były to czyny podjęte przez ludzi patrzących na okoliczności swojego życia i określających, że w ich sytuacji, w najlepszym interesie każdego leży to, by zignorować Boże Słowo i zbudować bożka, nie wypędzać Kananejczyków, popełnić morderstwo, itd. Wyobrażali sobie, iż lepiej jest, gdy sami będą określać, co jest dobrem.

To samo odnosi się do człowieka naturalnego, który nie ma specyficznego (biblijnego) objawienia od Boga. Chociaż nie posiada on ustnej wiadomości od Boga, ma jednak od Niego ogólne objawienie. Dostępne jest poprzez obserwację naturalnego świata oraz własnych moralnych wyobrażeń. Oba źródła dają mu wyraźną wiedzę na temat charakteru Boga i moralności, której Bóg od niego oczekuje. W rezultacie nie ma on nic na swoją obronę (List do Rzymian 1,18-20;2,14-15). Zatem, czego Bóg oczekuje od ludzi, to definiowanie dobra jako posłuszeństwa ogólnemu objawieniu, które jest zapisane w ich sercach.

A jak jest w naszych czasach?
Współcześnie mamy do czynienia z homoseksualistami, którzy patrzą na okoliczności swojego życia i mówią: ?W mojej sytuacji, moja genetyczna struktura mówi mi, że w moim najlepszym interesie i w najlepszym interesie takich jak ja, jest praktykowanie homoseksualizmu. Dla mnie jest dobrą rzeczą ustanowić prawa dla homoseksualistów, skończyć z uprzedzeniami przeciw homoseksualistom i promować homoseksualne małżeństwa.?Bóg mówi, że homoseksualizm to obrzydliwość (Księga Kapłańska 18,22; List do Rzymian 1,27; I List do Koryntian 6,9). Zamiast jednak definiować dobro jako posłuszeństwo Bogu, ludzie ci sami określają, co jest dobre dla nich w ich sytuacji.

Kościół decyduje, że kobiety równie dobrze nadają się do przywództwa jak mężczyźni. Są dyspozycyjne, uzdolnione, i często bardziej wrażliwe na ludzkie potrzeby. Zatem rozsądnie jest powoływać je na stanowiska pastorów, kapłanów, starszych i nauczycieli. Oczywiście Bóg stanowczo zabrania kobiecie nauczać lub sprawować władzę nad mężczyzną (I List do Koryntian, 11,3; I List do Tymoteusza 2,12). Zamiast więc określić dobro i zło w kategoriach posłuszeństwu Bożemu Słowu, sami decydują, co jest dobre i złe.

Czy nie mówi się nam, by odróżniać dobro od zła?
Wszystkie biblijne fragmenty na temat rozróżniania dobra od zła dotyczą rozpoznania prawdy Bożego Słowa, a nie rozróżniania dobra i zła na swój użytek. Na przykład w Liście do Hebrajczyków (5,14) czytamy: Przeciwnie, stały pokarm jest właściwy dla dorosłych, którzy przez ćwiczenie mają władze umysłu udoskonalone do rozróżniania dobra i zła. Myśl autora jest tu jednak taka, że ludzie ci wyćwiczyli swoje zmysły by rozpoznawać i stosować to, co Bóg objawił, a nie decydować na swój użytek, co jest dobre albo złe.

A co z decyzjami etycznymi?
Oczywiście nasza obecna sytuacja musi być brana pod uwagę, ponieważ stoimy przez inną konkretną rzeczywistością niż ludzie żyjący w czasach opisanych w Biblii. Jest to jednak sposobność do zastosowania biblijnych przykazań (2 List do Tymoteusza 3,16). Nie stanowi ona zaproszenia do ignorowania Bożego Słowa i własnego ustalania, co jest dobrem etycznym. Etyka to problem złożony, lecz jedna dobra zasada brzmi:

Nigdy nie używaj okoliczności swojego życia jako powodu do ignorowania Bożych poleceń

PYTANIA I ODPOWIEDZI

P: W jaki sposób Bóg ustanawia, co jest dobre, a co złe?
O: Bóg ustala, co jest dobrem a co złem na podstawie Swego własnego charakteru. Dobrem jest to wszystko, co jest spójne z Jego własną wolą, Jego zamysłem i przyjemnością. Złem jest to wszystko, co stoi z powyższym w sprzeczności.

P: W jaki sposób powinniśmy stwierdzać, co jest dobrem, a co złem?
O: Jako że dobrem jest to, co Bóg nazywa dobrem, powinniśmy określać dobro jako posłuszeństwo Bogu, a zło jako nieposłuszeństwo Bogu.

P: Czy powinniśmy decydować o tym, co jest dobre a co złe?
O: W żadnym wypadku! Nigdy Bożą intencją nie było to, by człowiek sam określał, co jest dobre a co złe. Gdy tak czynimy, stawiamy się na Jego miejscu. Stajemy się swoimi własnymi bożkami określającymi, co leży w naszym najlepszym interesie i w interesie tych wokół nas. Wówczas działamy raczej dla swojej własnej przyjemności niż dla przyjemności Boga.

 

Autor: David A. DeWitt

 

Nowości

Przebaczenie kontra odwet

Jestem przekonany, że świat ma złe pojęcie o przebaczeniu i złe pojęcie o chrześcijańskiej koncepcji...

Przebaczenie kontra odwet

Jestem przekonany, że świat ma złe pojęcie o przebaczeniu i złe pojęcie o chrześcijańskiej koncepcji...

Mądrze jest unikać głupoty Prz 17

ŻYCIOWA MĄDROŚĆ NA PODSTAWIE KSIĘGI PRZYSŁÓW: Unikaj głupoty za wszelką cenę Przysłów 17   Mądrość...