Czy człowiek naturalny jest zdolny do czynienia dobra?

·        Czy człowiek naturalny jest zdolny do czynienia dobra?
·        W jaki sposób święci ze Starego Testamentu, nie posiadając nowej duchowej natury, byli zdolni do dokonywania dobrego wyboru?
·        Czy w naszych czasach dokonujemy lepszych wyborów w sprawach duchowych?

 

Istota naszej duchowej natury


Gdy Adam opuszczał ogród Eden, posiadał duchową naturę, którą Bóg tchnął w niego w momencie stworzenia (Księga Rodzaju 2,7). Była jednak splamiona upadkiem, i to do tego stopnia, że zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie mówi się: nie ma takiego, co dobrze czyni, zgoła ani jednego (List do Rzymian 3,10-23; zobacz także Psalm 5,1-3 i List do Rzymian 5,12-14). Zatem wszyscy posiadamy duchową naturę, której zwierzęta nie mają. Jest to jednak natura wypaczona przez grzech, który czyni ją zdeprawowaną, nieuleczalną i nie do zaakceptowania przez Boga.


Pojawia się zatem pytanie: „W jaki sposób Boży ludzie tacy jak Abraham, Mojżesz, Dawid, Daniel oraz prorocy - mając taką naturę - stali się ludźmi Boga?” W naszym wieku (kościoła/łaski), mamy sposobność przywdziać nowego człowieka, danego nam przez Boga w momencie zbawienia. Tak więc Paweł pisze, by: odnawiać się duchem w waszym myśleniu i przyoblec człowieka nowego, stworzonego według Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości. (List do Efezjan 4,23-24, zobacz także List do Kolosan 3,9-10 i 1 List do Koryntian 2,14 – 3,3). Jezus zapłacił za naszą starą grzeszną naturę na krzyżu (List do Rzymian 6), dając nam pozycję świętych przed Bogiem (2 List do Koryntian 5,19-21). Jednak po tej stronie grobu ciągle mamy, to znaczy doświadczamy starej grzesznej natury, którą Paweł w 7 rozdziale Listu do Rzymian nazywa ciałem. Zatem nasze duchowe życie jest walką pomiędzy przyobleczeniem się w nowego człowieka a starą naturą. Nowy człowiek jest na podobieństwo Boga stworzony w sprawiedliwości i w świętości prawdy (List do Efezjan 4,24), lecz stara natura podsumowana została stwierdzeniem: wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej (List do Rzymian 3,23). 

Duchowa natura wierzącego z czasów Starego Testamentu

Przed obecnym wiekiem (kościoła/ łaski) Bóg ciągle wzywał ludzi do czynienia dobra, ludzi, którzy nie mieli nic poza starą naturą (tą, z którą Adam opuścił ogród Eden). Na przykład, powiedziano Kainowi: grzech leży u wrót i czyha na ciebie, a przecież ty masz nad nim panować. (Księga Rodzaju 4,7). U proroka Micheasza czytamy (6,8): Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre. I czegoż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim? Poprzez Izajasza Bóg przesłał nakaz Południowemu Królestwu: Przestańcie czynić zło!  Zaprawiajcie się w dobrem! (Ks. Izajasza 1,16-17). Nawet w Liście do Rzymian, mówiąc o naturalnym człowieku, Paweł pisze: który odda każdemu według uczynków jego: tym, którzy przez wytrwałość w dobrych uczynkach szukają chwały, czci i nieśmiertelności - życie wieczne; (List do Rzymian 2,6-7; zobacz także Ew. św. Mateusza 25,31-46).Prawdą jest, że Bóg daje nam przykazania oparte na Jego świętości, a nie na naszej zdolności ich przestrzegania (Ew. św. Mateusza 5,48). Niemniej jednak w Piśmie Świętym opisanych jest wielu bożych ludzi, którzy - chociaż nie byli doskonali - podobali się Bogu (Ks. Rodzaju 6,9; Ks. Hioba 1,8; Ks. Daniela 10,11).Musimy zatem wyciągnąć dwa wnioski na temat naturalnego człowieka. Po pierwsze - jego duchowa natura jest splamiona grzechem, co sprawia, że nie może być zaakceptowany przez świętego Boga. Dobro człowieka jest zawsze skażone złem.Jedynie przez krzyż Chrystusa człowiek może mieć wymazane grzechy, być świętym i tym sposobem mieć kontakt z Bogiem. Przed ukrzyżowaniem Jezusa Bóg akceptował wiarę wierzących jako akt usprawiedliwienia (Księga Rodzaju 15,6), ponieważ Chrystus miał w ostateczności zapłacić za ich grzechy na krzyżu. Po ukrzyżowaniu mamy przyjąć Jezusa Chrystusa (Ew.  św. Jana 1,12) po to, by otrzymać pozycję sprawiedliwych Bożych (2 List do Koryntian 5,21). Zatem zbawienie nie dotyczy dobroci, lecz świętości. Święty charakter Boga kluczowym dla zbawienia czyni zastępcze zadośćuczynienie Chrystusa.Drugą rzeczą, którą możemy wywnioskować na temat naturalnego człowieka jest to, iż z wnętrza swojej starej natury jest on zdolny do czynienia dobra. Może on panować nad grzechem, wypełniać prawo, okazywać bratnią miłość i w pokorze przebywać ze swoim Bogiem – nie by czynił to doskonale, bez egoizmu, dumy i innych wmieszanych w to grzesznych inklinacji. Niemniej jednak jest on zdolny do czynienia dobra. Wydaje się zatem, że duchowa natura, którą każdy z nas posiada, którą Paweł nazywa naturalnym człowiekiem (1 List do Koryntian 2,14nn) jest dobrą duchową naturą tchniętą w Adama w ogrodzie Eden, która została splamiona przez upadek (przez zjedzenie owocu, co uczyniło człowieka moralnie niezależnym od Boga – Ks. Rodzaju 3,22). Zatem wydaje się, iż musimy dojść do wniosku, że:

Wszyscy ludzie (przed ukrzyżowaniem Chrystusa, po ukrzyżowaniu, wierzący i niewierzący) mają tę samą podstawową duchową naturę. Wszyscy mamy naturę, z którą Adam opuścił ogród Eden.


Przykładowo, gdy Paweł pisze: obleczcie się w nowego człowieka, nie mówi tego jak gdyby wierzący byli „nowymi ludźmi”. Są oni gdzieś poza „nowym człowiekiem”, podejmując decyzję, by się w niego przyoblec. Jeżeli jest tak, to musi być coś wewnątrz nas samych, co czyni nas zdolnymi do podejmowania dobrych lub złych decyzji, poza „nowym człowiekiem”. W przeciwnym razie nie bylibyśmy w stanie zdecydować, czy przyoblec się lub nie przywdziać nowego człowieka.Pozwólcie, że przedstawię tutaj pewną ilustrację. To tak, jak gdybyśmy patrzyli do wnętrza szafy z ubraniami, widząc brudne i czyste koszule. Moglibyśmy ubrać się w brudną koszulę, (co oznacza zdecydowanie się na grzech) albo w czystą koszulę, (co oznacza ubranie się w nowego człowieka opisanego w 4 rozdziale Listu do Efezjan, wypełnionego Duchem Świętym, opisanego w 5 rozdziale tego listu).Czysta koszula nie była jednak dostępna dla wierzących w okresie Starego Testamentu. Nie mieli oni innej opcji, jak tylko wyczyścić starą. Współcześnie, oczywiście nie wiemy dokładnie tego, co się dzieje w naszej duchowej naturze. Analogia „koszuli”, jak każda inna analogia, załamuje się po puencie. Na przykład należałoby przyjąć, że stara koszula nigdy nie mogła być całkowicie wyczyszczona, a czysta koszula nigdy nie byłaby w stanie się ubrudzić.Wydaje się jednak, że w wieku kościoła (łaski), istnieje inne podejście do duchowego bożego życia w tym sensie, że mamy możliwość napełniania się Duchem Świętym (List do Efezjan 5,18).To, co mamy wspólnego ze świętymi z okresu Starego Testamentu, to owa duchowa decyzja: albo żyć w grzechu, albo dążyć do sprawiedliwości. Prawdziwa decyzja leży nie w koszuli, lecz w nas, kiedy stajemy naprzeciw szafy. Nie ma sposobu zaprzeczenia faktowi, że czy żyjemy w tym wieku, czy w czasach Starego Testamentu, jesteśmy zdolni do czynienia dobra i zła. Nasze dobro zawsze jest splamione złem, a nasze zło jest zawsze wypaczeniem tego, co na początku było dobre.Przypominamy filiżankę kawy, w której czysta woda jest zabarwiona (splamiona) zmielonymi ziarnami kawy. Mamy tutaj czystą wodę (ducha, którego Bóg tchnął w nozdrza Adama w Ogrodzie Eden – Rdz 2,7), lecz zabarwioną kawą (grzeszną naturą, wynikającą z upadku Adama i Ewy, co jest opisane w 3 rozdziale Księgi Rodzaju). W mojej ilustracji współczesny wierzący patrzący do wnętrza szafy jest inny. W przeciwieństwie do świętego ze Starego Testamentu, wierzący obecnego wieku został odnowiony (List do Tytusa 3,5),
zamieszkuje w nim Duch Święty (1 List do Koryntian 3,16).
Został zanurzony w Duchu (1 List do Koryntian 12,13)
oraz zapieczętowany przez Niego (List do Efezjan 4,30).
To pociąga za sobą szansę napełniania się Duchem Świętym (List do Efezjan 5,18).
To tak, jak gdyby w Starym Testamencie osobą patrzącą do wnętrza szafy z ubraniami był młody chłopak, któremu mama kazała wyprać koszulę przed jej założeniem (jak w Prawie Mojżeszowym). Musiał więc podjąć decyzję opartą na swojej woli i prawie pochodzącym od jego matki. Nowotestamentowy wierzący jest bardziej jak nastolatek patrzący do wnętrza szafy. Jeżeli jest zakochany i ma spotkanie ze swoją dziewczyną (wypełniony Duchem), będzie umotywowany (bez jakiegokolwiek prawa), by wybrać czystą koszulę (nowego człowieka). Ponieważ, jak powiedział Paweł do Galacjan: postępujcie według Ducha, a nie spełnicie pożądania ciała i Jeśli jednak pozwolicie się prowadzić Duchowi, nie znajdziecie się w niewoli Prawa. (Ga 5,16.18). 

Czy zamieszkujący w nas Duch Święty czyni nas lepszymi ludźmi?

Ciekawe jest to, iż nie ma podstaw twierdzić, że współcześni wierzący chrześcijanie są w jakikolwiek sposób lepszymi ludźmi, czy też są bardziej posłuszni Bogu niż starotestamentowi Izraelici. Na przykład nie ma dowodu, że apostołowie byli lepszymi ludźmi niż patriarchowie czy też prorocy Izraela. Mamy więcej do naszej dyspozycji, niekoniecznie jednak jesteśmy lepszymi świętymi. To samo można powiedzieć o Izraelu w porównaniu z czasami wcześniejszymi. Mieli przewagę wynikającą z posiadania Prawa Mojżeszowego, jednakże byli równie buntowniczy, jak ludzie żyjący przed nimi, powiedzmy jak w czasach potopu albo wieży Babel. Żyjący w czasach Tysiącletniego Królestwa będą mieć więcej do dyspozycji niż my, ale i oni będą buntować się przeciwko Bogu (Apokalipsa 20,7-10). Po tej stronie nieba, w naturze chłopca patrzącego do szafy z ubraniami, leży wybór brudnej koszuli. 

PYTANIA I ODPOWIEDZI

P: Czy człowiek naturalny jest zdolny do czynienia dobra?
O: Jeżeli przez „człowieka naturalnego” rozumiemy duchową naturę, jaką Adam i Ewa posiadali gdy opuszczali ogród Eden, wydaje się, że jest on zdolny do czynienia zarówno dobra jak i zła. Nie jest natomiast zdolny do świętości i nie pasuje do przebywania w obecności Boga. To ostatnie wymaga krzyża Chrystusa. Powodem, dla którego Paweł mówi: nie masz, kto by czynił dobrze, nie  masz ani jednego, jest to, że mówi on o zbawieniu. 

P: W jaki sposób święci ze Starego Testamentu byli zdolni do dokonywania dobrego wyboru nie posiadając nowej duchowej natury?
O: Na pewnym podstawowym poziomie duchowa natura, którą wszyscy posiadamy, jest identyczna. Nie ma różnicy między duchową naturą ludzi z czasów Starego i Nowego Testamentu, tych współcześnie żyjących, czy też wierzących i niewierzących. Na podstawie tej właśnie duchowej natury wierzący ze Starego Testamentu podejmowali decyzje w sprawach duchowych. 

P: Czy my jako współcześni wierzący podejmujemy lepsze decyzje w sprawach duchowych?
O: Oczywiście, że nie. Istnieje obecnie tyle samo odstępstwa w kościele, co w Izraelu. Mamy tę przewagę, że zamieszkuje w nas Duch Święty. Ciągle jednak możliwe jest zasmucanie i gaszenie Go (List do Efezjan 4,30; 1 List do Tesaloniczan 5,19).

Autor: dr David DeWitt

Nowości

Przebaczenie kontra odwet

Jestem przekonany, że świat ma złe pojęcie o przebaczeniu i złe pojęcie o chrześcijańskiej koncepcji...

Przebaczenie kontra odwet

Jestem przekonany, że świat ma złe pojęcie o przebaczeniu i złe pojęcie o chrześcijańskiej koncepcji...

Mądrze jest unikać głupoty Prz 17

ŻYCIOWA MĄDROŚĆ NA PODSTAWIE KSIĘGI PRZYSŁÓW: Unikaj głupoty za wszelką cenę Przysłów 17   Mądrość...