Czy prawda rzeczywiście uwalnia?

David DeWitt

W Ewangelii według Jana 8,31-32 Jezus powiedział do Żydów, którzy w Niego uwierzyli:
Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli. Później, w Wieczerniku, modlił się: Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą (J 17,17). Mówił o prawdzie Swojego Słowa, a ponieważ jest ono objawieniem od Boga, uczyni ich wolnymi. Czy jednak jest zawsze tak, że prawda uczyni cię wolnym? Chcę zasugerować, że tak właśnie jest.

Ostatnio oglądałem fragment nowszej wersji filmu „Piękna i Bestia” (raczej go nie polecam), w którym było ciekawe zdanie. Piękna rozmawia z Bestią, o której musi kłamać każdemu kogo zna, by ją (czyli Bestię) ochronić. Powiedziała coś w rodzaju: „Bycie z tobą to jedyne miejsce, gdzie mogę żyć w prawdzie”.
W prawdzie jest coś oczyszczającego, odświeżającego i atrakcyjnego – nawet dla niewierzących, którzy wypaczyli prawdę. Właściwie, to jednym z powodów, dlaczego chaotyczni ludzie lubią sprawiać, że grzech staje się do przyjęcia, jest to, żeby mogli być przekonani o tym, że jest prawdą.

Wielu świeckich bohaterów i bohaterek w naszych książkach i filmach również kłamią, by „ochronić” kogoś przed prawdą, co staje się elementem intrygi, Ciekawe jest to, że pisarze często nie mogą stworzyć tych bohaterów bez kłamstwa, stającego się więzieniem poczucia winy albo niepokoju aż do momentu, kiedy wyzwala ich prawda.

Jezus powiedział o prawdzie coś jeszcze:
A sąd polega na tym, że światło przyszło
na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność
aniżeli światło: bo złe były ich uczynki.
Bo każdy, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła,
aby nie potępiono jego uczynków.
(J 3,19-21)

Powodem, który sprawia, że nie chcemy wyznać swoich kłamstw, to trudne konsekwencje i możliwe straty, na które nie chcemy się narazić. Wydaje się, że prawda o grzechu jest karą a nie czymś, co uwalnia. Dlatego często wybieramy więzienie kłamstw na niekorzyść wolności prawdy. Konsekwencje, jakie napotykamy są spowodowane kłamstwem, nie prawdą. Jakiekolwiek by one nie były, wystawienie ich na światło jest jedyną drogą wyjścia z ciemnego więzienia kłamstw.

Dlaczego więc ludzie niewierzący idą za Szatanem, który w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa (J 8,44)? Podejrzewam, że odpowiedź ma coś do czynienia z faktem, że wszyscy jesteśmy grzesznikami i że kłamstwa towarzyszą większości grzechów.
Słyszałem ostatnio adwokata mówiącego do grupy ludzi i wyjaśniającego swoje powody bronienia osoby winnej.
„Kto z was mógłby powiedzieć:
‘Nigdy nie zrobiłem niczego złego’?
Skoro wszyscy dopuszczamy się zła, to też wszyscy zasługujemy na obronę.”
Jest to zdumiewająca filozofia. „Zło” zasługuje na obronę, ponieważ wszyscy je popełniamy?
W jaki sposób fakt, że zło jest powszechne, sprawia, że czyni je godnym obrony?

Tak czy inaczej obrona w sądzie nie ma nic do czynienia z prawdą. Sprawia, że klient wygląda dobrze albo jest niewinny. Jeżeli jesteś poza więzieniem kłamiąc, to wchodzisz do więzienia kłamstwa. Ludzie chaotyczni nie mają skłonności do uporania się ze swoim grzechem i do żałowania za niego. Dlatego żyją więzieniu kłamstwa. Ludzie dojrzali rozumieją, że wolność idąca za prawdą stopniowo pozbawia ich życie kłamstw. Kiedy złapią się na kłamstwie albo mają taką pokusę, szybko wyznają to i wracają na ścieżkę prawdy.
Tylko prawda w naszym najgłębszym wnętrzu uczyni nas naprawdę wolnymi (Psalm 51,6).

Nowości

Przebaczenie kontra odwet

Jestem przekonany, że świat ma złe pojęcie o przebaczeniu i złe pojęcie o chrześcijańskiej koncepcji...

Przebaczenie kontra odwet

Jestem przekonany, że świat ma złe pojęcie o przebaczeniu i złe pojęcie o chrześcijańskiej koncepcji...

Mądrze jest unikać głupoty Prz 17

ŻYCIOWA MĄDROŚĆ NA PODSTAWIE KSIĘGI PRZYSŁÓW: Unikaj głupoty za wszelką cenę Przysłów 17   Mądrość...