Psy i koty a ludzie

Normal 0 false 21 false false false PL X-NONE X-NONE

Z serii: Psy i koty:


Psy i koty...
a ludzie

Autor: David A. DeWitt




Poniżej znajduje się kilka wybranych uwag dr Cam Day'a, BVSc BScMACVSc weterynarza-chirurga, konsultanta do spraw zachowań zwierząt, członka Australijskiego Kolegium Naukowców-Weterynarzy
(Australian College of Veterinary Scientists) [www.pethealth.com.au].


Psy są społecznymi, towarzyskimi istotami, dla których najoptymalniejszą sytuację stanowi przebywanie w środowisku stadnym. Dla psów domowych najważniejszymi członkami stada są zazwyczaj ich właściciele. Właściciele, którzy przyjmują rolę przywódcy swoich psów zazwyczaj postrzegani są przez nie jako przywódcy stada. Z tego powodu powszechnym zjawiskiem jest to, że u psów zostawianych samotnie w domu w czasie godzin pracy właścicieli występuje lęk przed separacją. Warto jednak zauważyć, że pies przywiązany jest do swojej grupy o wiele bardziej, niż do terytorium. Jeżeli na przykład weźmiemy ze sobą psa do pracy, będzie on równie zadowolony, jak będąc z nami w domu.

Kot zabrany do miejsca pracy swojego właściciela zazwyczaj okazuje lęk i jest zaniepokojony... Kot przywiązany jest do swojego terytorium, nie do grupy...

Psy uczą się, obserwując i wchodząc w interakcje z innymi członkami stada, do którego należą. Wśród dzikich psów, takich jak wilki, zależności w grupie tworzą spójne stado, będące w stanie z powodzeniem razem polować... Pies ciągle karany przez swoich właścicieli będzie przejawiał zachowania mające na celu ich udobruchanie, przez które przekazuje im wiadomość "nie bij mnie więcej". Co smutne, większość ludzi zakłada, że reakcja ta świadczy o tym, że pies czuje się winny... Psy są w stanie uczyć się z karania, ale jest ono dla nich dezorientujące. Koty niczego nie uczą się z karania - będą unikały jego źródła.

Zwierzęta posiadają różne osobowości. Osobowość to:

(1) Inteligencja (zdolność do odbierania i przetwarzania informacji),

(2) Emocje (uczucia powodowane przez te informacje), oraz

(3) Wola (zdolność podejmowania decyzji w oparciu o uczucia powodowane przez informacje). Zwierzęta nie posiadają jednak duchowości. Ludzie mają osobowości, ale posiadamy także ducha.

Duchowość to:

(1) Moralność (nie jesteśmy w stanie uniknąć myślenia o dobru i złu),

(2) Cel/Przeznaczenie (pytamy: Kim jestem? Dlaczego tutaj jestem? Po co tu jestem? Czy się liczę? Dokąd zmierzam?), oraz

(3) Twórczość (ciągle wymyślamy innowacje).

Osobowości, zarówno ludzkie, jak i zwierzęce, tworzą społeczeństwa.

Duchowość tworzy kulturę.

Zwierzęta posiadają języki i struktury społeczne, ale niezależnie od tego, jak inteligentne jest zwierzę, nigdy nie stworzy ono religii, nie napisze wiersza, nie skomponuje piosenki ani nie wynajdzie nic nowego. Zwierzęta nie tworzą kultury.

W wielu programach i filmach, gdzie pojawiają się psy, takich jak Marley i ja (2008), psy są wychwalane, ponieważ nie obchodzi ich, czy jesteś bogaty czy biedny, sławny czy nieznany, czy odniosłeś sukces czy poniosłeś porażkę. Pies nie chce cię poślubić ani cię zmieniać. Nie potrzebuje drogich zabawek, wystarczy mu zwykły patyk.
Po prostu kocha cię bezwarunkowo.

Kiedy to słyszę, mam ochotę powiedzieć: Tak, ale... twojego psa (lub kota) nie obchodzi także, czy jesteś gwałcicielem, mordercą, zdrajcą, kłamcą, bałwochwalcą, plotkarzem, homoseksualistą albo pedofilem. Nie interesuje go, czy jesteś leniwy, niedbały albo nieodpowiedzialny. Nie dba o twoje poglądy polityczne, ale równie niewiele zajmuje go to, czy czcisz Boga czy szatana.

Więc tak, twój pies albo kot cię kocha, ale nie jest to to samo, co miłość istoty obdarzonej duchowością. Łatwo jest kochać i być kochanym przez swoje zwierzątko domowe. Ale miłość twojego kota czy psa ograniczona jest do instynktów, które są wpisane w jego osobowość. Chcemy sobie myśleć, że doświadczają one uczuć takich jak oddanie czy poczucie winy. Uważamy, że kot jest leniwy, a pies opiekuńczy, kiedy zwierzęta te po prostu odpoczywają lub bronią swojego stada. Wydaje nam się, że za nami tęsknią, podczas gdy w rzeczywistości doświadczają lęku przed separacją od przywódcy stada. Dzieje się tak dlatego, że reakcje wynikające z osobowości zwierząt odczytujemy w wymiarze duchowym.

Zwierzęta nie osądzają. Nie są też jednak święte. Nie winią nikogo ani nie czują urazy, ale nie wierzą także w grzech i pokutę. Lubimy je więc dlatego, że traktują nas jak zwierzęta ? jak zwierzęta wyższe rangą, takie jak przywódcy stada lub główni dostarczyciele więzi, terytorium albo pożywienia.

Jednak jeżeli dobrze dogadujesz się ze swoim psem lub kotem, a kiepsko z (powiedzmy) współmałżonkiem i dziećmi, wskazuje to na problem natury duchowej.

Ale czy nie właśnie to robią postmodernistyczni kaznodzieje, np. przedstawiciele ruchu Emergent Church, kiedy głoszą Boga miłości, pomijając Jego sąd?

Czy nie tak my sami postępujemy wobec naszych przyjaciół i krewnych, kiedy nie reagujemy na ich grzechy?

Czy na pewno lepiej jest być traktowanym jak zwierzę?

Prawdą jest, że większości ludzi nie podoba się Bóg i Jezus z Biblii, ponieważ wymagają Oni świętości, pokuty i oddzielenia od grzechu. Dużo łatwiej jest skupić się na zwierzątkom-podobnej "miłości": projektach charytatywnych bez rozsądzania, tolerancji bez doktryny, łasce bez pokuty, i braku jakichkolwiek praw moralnych oprócz nienaruszania przestrzeni innych.

Jezus jednak powiedział (u Mateusza 5:48) :

Bądźcie więc wy doskonali,

jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.

Nowości

Przebaczenie kontra odwet

Jestem przekonany, że świat ma złe pojęcie o przebaczeniu i złe pojęcie o chrześcijańskiej koncepcji...

Przebaczenie kontra odwet

Jestem przekonany, że świat ma złe pojęcie o przebaczeniu i złe pojęcie o chrześcijańskiej koncepcji...

Mądrze jest unikać głupoty Prz 17

ŻYCIOWA MĄDROŚĆ NA PODSTAWIE KSIĘGI PRZYSŁÓW: Unikaj głupoty za wszelką cenę Przysłów 17   Mądrość...