Homoseksualizm i Biblia

1

Homoseksualizm a Biblia

[Streszczenie książki Chuck?a May?a ?Homoseksualizm i Biblia?]

Wstęp

U podstaw tego opracowania leży pogląd, że Biblia to wyraźne objawienie od Boga. Jest to nieomylne, bezbłędne Słowo będące naszym jedynym autorytatywnym źródłem dotyczącym wiary i jej praktykowania. Zawarte tu argumenty przeznaczone są dla tych, którzy nazywają siebie chrześcijanami i uważają Biblię za źródło, na podstawie którego określa się prawdę o Bogu.

 

Główne założenia

Pierwsze: istnieją obiektywne zasady moralne.

Drugie: istnieje rzeczywista różnica pomiędzy dobrem I złem ? gdyby takiej nie było, to prześladowca homoseksualistów pod względem moralnym jest równy obrońcy.

Trzecie: obiektywne zasady moralne oparte są o charakter Boga, który nigdy się nie zmienia. Dlatego ludzka opinia jest nieodpowiednia w kwestii ustalania, co jest dobre a co jest złe.

Czwarte: by stwierdzić, że coś jest złe, musimy najpierw określić, co jest dobre. Dobre jest to, co zgadza się z charakterem Boga. Dlatego pytanie o moralność zachowań homoseksualnych zależy jedynie od opinii Boga na ten temat.

 

Uzasadnienie takiej pozycji:

1. Wszyscy jesteśmy zobowiązani do wypełniania Bożej woli w sprawach dotyczących moralności.

2. Wola Boga dotycząca moralności wyrażona jest w Biblii.

3. Bóg  zabrania w Biblii zachowań homoseksualnych

 

Czy Bóg w Biblii zabrania aktów homoseksualnych?

Celem tego opracowania jest stwierdzenie, co Bóg myśli o zachowaniach homoseksualnych. Czy w Jego oczach są grzechem czy nie? Dla tych, którzy wierzą, że Biblia wyraża wolę Boga dla ludzi wszechczasów, a nie tylko dla tych z epoki biblijnej, pytanie to zaczyna i kończy się na Biblii.

Jeżeli jednak obie strony tej debaty są zgodne, że Biblia jest Słowem Boga, to nadal musimy je interpretować ? i tu zaczyna się problem, ale i tu leży jego rozwiązanie.

Przeciwnicy homoseksualizmu mówią, że Biblia stawia tę sprawę jasno i zrozumiale ? jest on grzechem. Zwolennicy homoseksualizmu uważają, że ten wniosek jest błędny i oparty na kiepskiej interpretacji. Uważają oni, że po bliższym zapoznaniu się z tekstem ewidentne jest, że zachowanie homoseksualne nie jest grzechem.

 

Ogólne tezy przedstawione przez tych, którzy mówią, że Biblia nie potępia aktów homoseksualnych, ujął Daniel Helminiak, autor książki ?Co Biblia naprawdę mówi o homoseksualizmie?. Praca ta jest najbardziej znaczącym źródłem używanym w dzisiejszych czasach dla udowodnienia, że Biblia nie potępia zachowań homoseksualnych. Dr Helminiak stwierdza na swojej stronie internetowej:

"Ogólnie, nasze zrozumienie homoseksualizmu jako trwałego, istotnego aspektu danej osoby i obecna troska o kochającą, homoseksualną relację ludzi dorosłych, wzbudzają pytania, o których autorzy biblijni nie mieli żadnego wyobrażenia. Nie należy więc spodziewać się, że tekst biblijny dostarczy odpowiedzi na te pytania.?

 

Syn znanego pastora z Michigan, określający się jako gej chrześcijanin, argumentuje: ? ? możliwe jest być gejem i wiernym chrześcijaninem. Fragmenty biblijne cytowane często dla potępienia homoseksualizmu nie stosują się do kochających się dwóch mężczyzn lub dwóch kobiet albo do gejowskiego małżeństwa ? Rani to wiele gejów i lesbijek, ponieważ nie wiedzą, że jest to w porządku.?

 

Czy więc kościół i, w tej kwestii, historyczny judaizm, w ciągu tysięcy lat źle zinterpretował znaczenie tych fragmentów biblijnych? To, co wynika z odpowiedzi na to pytanie, ma olbrzymie znaczenie. Jeżeli tamci mężczyźni mają rację, to Bóg aprobuje akty homoseksualne, kiedy dokonywane są przez kochających, oddanych sobie ludzi. Jeżeli się mylą, wtedy sankcjonują grzech niezliczonej ilości ludzi, prowadząc ich na łeb na szyję do aktów, których Bóg nie cierpi.

 

Co za tym idzie, to dyskutowanie o głównych biblijnych fragmentach używanych najczęściej dla potępienia zachowań homoseksualnych jako grzechu.

Na czym będzie polegała metoda oceny każdego z tych fragmentów:

Po pierwsze, zostanie podany cytat,
po drugie ? krótki komentarz podtrzymujący tradycyjny pogląd, że akty homoseksualne są grzeszne,
po trzecie ? zostaną przedstawione argumenty pro-homoseksualistów mające pokazać, że tekst ten nie uczy, że akty homoseksualne są grzeszne;
i po czwarte ? krytyka i reakcja na pogląd pro-homoseksualny.

 

Istnieje jeszcze inny pogląd, którym zajmiemy się w następnej sekcji. W dzisiejszych czasach wielu wierzy, że Biblia nie wyraża woli Bożej dla współczesnych. Stąd wierzą oni, że Bóg wprowadza kulturę w idealną etykę, i to, co było potępiane w przeszłości, nie jest już złe dla współczesnych ludzi.

 

Księga Rodzaju 18 & 19

Tekst (cytowany we fragmentach):

?a Jahwe mówił sobie: czyż miałbym zataić przed Abrahamem to, co zamierzam uczynić?  ? Bo upatrzyłem go jako tego, który będzie nakazywał potomkom swym oraz swemu rodowi, aby przestrzegając przykazań Jahwe postępowali sprawiedliwie i uczciwie ? po czym Jahwe rzekł: Skarga na Sodomę i Gomorę głośno się rozlega, bo występki ich mieszkańców są bardzo ciężkie. ? Wtedy to ludzie ci odeszli w stronę Sodomy. ? Gdy Lot ich ujrzał, wyszedł naprzeciw nich i oddawszy im pokłon do ziemi,  rzekł: Raczcie, panowie moi, zajść do domu sługi waszego na nocleg. ? Ale oni mu rzekli: Nie! Spędzimy noc na dworze. Gdy on usilnie ich prosił, zgodzili się i weszli do jego domu ?  Zanim jeszcze udali się na spoczynek, mieszkający w Sodomie mężczyźni, młodzi i starzy, ze wszystkich stron miasta, otoczyli dom,  wywołali Lota i rzekli do niego: Gdzie tu są ci ludzie, którzy przyszli do ciebie tego wieczoru? Wyprowadź ich do nas, abyśmy mogli z nimi poswawolić! Lot, który wyszedł do nich do wejścia, zaryglowawszy za sobą drzwi,  rzekł im: Bracia moi, proszę was, nie dopuszczajcie się tego występku! Mam dwie córki, które jeszcze nie żyły z mężczyzną, pozwólcie, że je wyprowadzę do was; postąpicie z nimi, jak się wam podoba, bylebyście tym ludziom niczego nie czynili, bo przecież są oni pod moim dachem!? ? (Podobnie: Sędziów 19 i 20) ... wtedy Jahwe spuścił na Sodomę i Gomorę deszcz siarki i ognia od Jahwe <z nieba>.  I tak zniszczył te miasta oraz całą okolicę wraz ze wszystkimi mieszkańcami miast, a także roślinność.

Komentarz: W Księdze Rodzaju 18, Jahwe powiedział Abrahamowi, że zamierza zniszczyć miasta Sodomę i Gomorę, ponieważ występki ich mieszkańców są bardzo ciężkie. Rozdział 19 opisuje charakter i rozmiary tego grzechu w mieście, wspominając szczególnie o chęci tych obywateli do zachowań homoseksualnych. Z powodu ich zdrożności Bóg spowodował natychmiastowe zniszczenie miast i ich okolic. Pogląd tradycyjny interpretuje ten fragment, jako wyraźne potępienie krańcowo perwersyjnych zachowań homoseksualnych, za co Bóg zniszczył Sodomę i Gomorę.

 

Interpretacja pro-homoseksualna: zwolennicy homoseksualizmu proponują trzy alternatywne interpretacje Księgi Rodzaju 19, i w każdej z nich próbują pokazać, że ten fragment nie potępia aktów homoseksualnych. Ich wyjaśnienie, czym był grzech Sodomy i dlaczego Bóg zniszczył te miasta jest następujące: (1) Obywatele miasta próbowali zgwałcić gości Lota, (2) ludzie z Sodomy i Gomory byli niegościnni,
i (3) ogólnie mieszkańcy tych miast byli nikczemni.

 

Podsumowanie i odpowiedź na każdy z tych poglądów

Argument nr 1 zwolenników homoseksualizmu:
Miasto zostało zniszczone, bo jego obywatele usiłowali zgwałcić gości Lota.

Odpowiedź: Argument ten odpada już na wstępie, dlatego że Bóg zdecydował o zniszczeniu miast przed przybyciem gości do Lota. Bóg już wyraził zamiar zniszczenia miast z powodu niezmiernie ciężkich występków ich obywateli. Nie znalazło się tam nawet dziesięciu sprawiedliwych. Dlatego powodem wyroku Boga nie była próba gwałtu.

Argument nr 2 zwolenników homoseksualizmu: grzechem Sodomy I Gomory była niegościnność obywateli wobec gości Lota, a nie zachowania homoseksualne. John Boswell, były profesor uniwersytetu w Yale, pro-homoseksualista, wyjaśnia to następująco: ?Lot naruszył zwyczaj Sodomy ? wpuszczając w nocy nieznanych gości w obręb murów miasta bez uzyskania zgody starszych miasta. Kiedy mężczyźni z Sodomy zebrali się, żądając wydania obcych, może chcieli ich poznać; nie chcieli nic innego, jak tylko dowiedzieć się, kim są. A miasto zostało następnie zniszczone nie za homoseksualną niemoralność, ale za grzech niegościnności wobec obcych.?

Odpowiedź: Należy zaznaczyć, że hebrajski wyraz poznać (yada) został użyty w Księdze Rodzaju 12 razy, i w 10 przypadkach na oznaczenie relacji seksualnych. I faktycznie, w naszym fragmencie (Rodzaju 19,8) yada oznacza stosunki seksualne ? córki Lota nie poznały jeszcze mężczyzny. Czy to znaczyło, że nie miały wiedzy poznawczej o mężczyźnie? NIE. Oznaczało to, że nie miały jeszcze stosunków seksualnych z mężczyzną. Tak więc zwolennicy homoseksualizmu kategorycznie mylą się w tym punkcie. Co więcej, znaczenie określane jest przez kontekst ? dlaczego córki Lota miałyby być proponowane tym mężczyznom z miasta, jeżeli nie chodziło im o seks z nimi? Jeszcze dalej: Lot błagał tych mężczyzn, by nie postępowali zdrożnie, chcąc poznać jego gości. Czemu Lot nazwał to zdrożnością?

 

Argument nr 2 zwolenników homoseksualizmu: Mówi on, że Sodoma i Gomora zostały zniszczone nie z powodu homoseksualnych zachowań typowych dla tych ludzi, ale z powodu ogólnej niegodziwości wykazywanej przez tych obywateli. To ciekawe, że zwolennicy tego poglądu, broniąc swojej sprawy, odnoszą się raczej do Księgi Ezechiela 16 niż do Księgi Rodzaju 19. Alex Haiken, który nazywa siebie ?gejowskim Żydem wierzącym w Chrystusa?, podsumowuje potępienie Sodomy, cytując Ezechiela 16,49-50. Oto winą Sodomy, twojej siostry, było to: wzbiła się w pychę, miała dostatek chleba i beztroski spokój wraz ze swoimi córkami, lecz nie wspomagała ubogiego i biednego.  Były wyniosłe i popełniały obrzydliwości przed obliczem moim, dlatego usunąłem je, jak widziałaś.
Jeżeli wnioski Haikena są poprawne, to Bóg nie zniszczyłby Sodomy za jej homoseksualizm. Zrobiłby to z powodu ogólnej niegodziwości.

Odpowiedź: Jeżeli pogląd Haikena jest poprawny, to według logiki ? kontekst jest nieodpowiednim czynnikiem określającym znaczenie. Trzeba pamiętać, że wg Księgi Rodzaju 18 Bóg powiedział Abrahamowi, że zamierza zniszczyć Sodomę i Gomorę za ich niezwykle ciężkie występki (w. 10) [BT]. Według wyjaśnień Ezechiela przez Haikena, niezwykle ciężkie występki, do których odnosi się Bóg, to w skrajnej postaci grzechy Sodomy: ?chciwość, skąpstwo i pycha?. Od razu pojawia się jawny problem: Księga Rodzaju 19 nigdy nie wspomina chciwości, wyniosłości, skąpstwa albo pychy Sodomy. Wymienia tylko pragnienie homoseksualnego seksu. Jako że kontekst Księgi Rodzaju 19 nie wspomina ? ani nawet nie sugeruje argumentów Haikena; dla normalnych czytelników Mojżesza niemożliwe byłoby rozumienie zniszczenia tych miast za ich zachłanność, skąpstwo i pychę. Innymi słowy, jeżeli Haiken ma rację, NIKT nie poznałby prawdziwej przyczyny zniszczenia Sodomy i Gomory aż do roku 590 przed Chr., kiedy to napisał swoją księgę Ezechiel (pomimo tego, że Mojżesz napisał o tym 1400 lat przed Chr.). Według Haikena, aż do 810 lat po Mojżeszu, nikt nie rozumiał, dlaczego Bóg zniszczył Sodomę i Gomorę! Mógłby ktoś zapytać: Po jakie licho Mojżesz to napisał? Bo ? bez informacji podanej przez Ezechiela ? fragment ten NIE MA informacji wyjaśniającej jego prawdziwe znaczenie.

 

Księga Kapłańska18,22?25 i 20,13

18,22?25

Tekst (wybrane cytaty):

Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą.
To jest obrzydliwość!  Nie będziesz obcował cieleśnie z żadnym zwierzęciem;
przez to stałbyś się nieczystym.
Także i kobieta nie będzie stawać przed zwierzęciem, aby się z nim złączyć.
To jest sromota!  Tymi wszystkimi rzeczami nie plugawcie się,
bo tymi wszystkimi rzeczami plugawiły się narody, które wypędzam przed wami. Także i ziemia stała się nieczysta.
Ukarałem ją więc za jej winę, a ziemia wypluła swoich mieszkańców.

Komentarz: tekst ten został napisany dla Izraela za czasów Przymierza Mojżeszowego. Bóg powiedział, że homoseksualny seks jest:

(1) obrzydliwością,

(2) plugawi ludzi uprawiających go (to splugawienie dotyczy i poganina, i Żyda), (3) Boża kara czeka tych, którzy uprawiają homoseksualizm,

i (4) wybrana przez Boga ziemia opisana jest jako wymiotująca tych, którzy ją splugawili.

 

Księga Kapłańska 20,13

Tekst:

Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.

Komentarz: Seks homoseksualny nazwany jest tutaj odrażającym I ci, którzy go praktykują powinni ponieść śmierć. Mają swoją krew na swoich głowach. Podczas gdy Prawo Mojżeszowe dawało zabezpieczenie przed wieloma grzechami poprzez składanie ofiar w świątyni, nie ma tego dla seksu homoseksualnego. Boży gniew przeciwko zaangażowanym w takie praktyki nie może być uśmierzony przez krwawą ofiarę. Karą za ten obrzydliwy akt było bezpośrednie uśmiercenie. Bóg nakazuje karę śmierci dla tych, którzy dokonują takich aktów.

 

Argument nr 1 zwolenników homoseksualizmu:
Chrześcijańscy zwolennicy homoseksualizmu zaprzeczają, że Księga Kapłańska 18 jest moralnym potępieniem aktów homoseksualnych. Zamiast tego mówią, że jest to religijny zakaz uczestniczenia w bałwochwalczym kulcie Kananejczyków, w którym miały miejsce akty homoseksualne ku czci pogańskich bogów.

 

Odpowiedź: Tworzy się wiele problemów nie do opanowania, na które wyjaśnienia pro-homoseksualne też nie mają odpowiedzi.

(1)  Wyjaśnienie zwolenników homoseksualizmu otwarcie przyznaje, że istniały zarówno damskie jak i męskie kultowe prostytutki biorące udział w pogańskich uroczystościach. Tak więc, jeżeli znaczenie Księgi Kapłańskej 18,22 dotyczy zakazu uprawiania seksu przez Izraelitów z prostytutami kultowymi w czasie uroczystości pogańskich, to dlaczego ten tekst nie zakazuje również ?leżenia z kobietą (żeńską prostytutką kultową)? Jeżeli zwolennik homoseksualizmu rzeczywiście myśli prawidłowo o znaczeniu tego fragmentu, to dodatek do powiedzenia ?Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą? powinien być taki, że ?nie będziesz leżał z kobietą tak jak się leży z kobietą?. Jeżeli zwolennik homoseksualizmu myśli właściwie na temat kontekstu, to w tekście brakuje zakazu ceremonialnego seksu z prostytutkami kultowymi. Porównanie wygląda następująco: seks homoseksualny jest zły ? versus ? seks heteroseksualny jest dobry.

(2)  Powyższy autor pro-homoseksualny stwierdza, że inne bałwochwalcze praktyki (ofiary z dzieci, bestialstwo, itp.) były ?rażące i obrzydliwe?.
Przyznaje, że same praktyki były takie nie dlatego, że poganie wykonywali je podczas ceremonii, ale dlatego, że były złe jako takie.

(3)  Czytając Księgę Kapłańską 18, szybko się zobaczy, że z całej gamy grzechów jakich Bóg zakazuje Izraelowi, te grzechy ?plugawią? Izraelitów tak samo, jak splugawiły okoliczne pogańskie narody.
I jeszcze, jeżeli tamte są po prostu zakazami religijnymi, nie moralnymi,
to w jaki sposób poganie są splugawieni przez te akty, skoro nie są w relacji przymierza z Bogiem? Tekst mówi jednak, że poganie byli zanieczyszczeni przez te akty PRZED I NIEZALEŻNIE od Prawa Mojżeszowego.
Jedyny sposób zanieczyszczenia pogan niezależnie od Prawa Mojżeszowego jest ten, że akty te same w sobie są moralnie złe.

(4)  Część pro-homoseksualnej interpretacji Księgi Kapłańskiej stwierdza, że słowo oznaczające ?obrzydliwość? (hbr toevah) jest zwykle powiązane z bałwochwalstwem. Dlatego ?obrzydliwość? tutaj oznacza obrzydliwość religijną, nie moralną.

  1. To fakt, że nie chodzi o to, jak słowo jest ?zwykle? używane.
    To kontekst determinuje znaczenie, a nie statystyczne użycie słowa.
  2. A jeżeli już chodzi o ten punkt, to słowo toevah jest często używane na oznaczenie ?obrzydliwości moralnej?, nie religijnej bałwochwalczej obrzydliwości. Księga Przysłów 6,16-19 mówi, że wyniosłe oczy, kłamliwy język, ręce przelewające niewinną krew i serce knujące złe plany ? wszystkie są obrzydliwością (toevah) dla Boga. Żaden z tych grzechów nie ma nic do czynienia z religijnym bałwochwalstwem.

(5) I na koniec, być może to najważniejsze: jeżeli kontekst tego fragmentu mówi rzeczywiście o oddzieleniu Izraela od bałwochwalczej religii a nie o moralności, to dozwolone będzie nie tylko zachowanie homoseksualne (byle nie wykonywane w pogańskim kulcie bałwochwalczym), ale wszystkie inne grzechy wspomniane w Księdze Kapłańskiej 18 ? tak długo, jak długo nie mają miejsca podczas bałwochwalczych uroczystości.


Nie omiń tego punktu: Jeżeli logika pro-homoseksualna jest poprawna, to kazirodztwo, cudzołóstwo, bestialstwo i inne nie są grzechami samymi w sobie ? mogą być dozwolone przez cały czas, z wyjątkiem tego, kiedy dokonywane są w kontekście czczenia fałszywego boga. Żaden poważny czytelnik tych fragmentów Pisma nie mógłby zaakceptować takiego założenia.

 

Zwolennik homoseksualizmu rozumie ten problem aż zanadto dobrze. Jego reakcją na ten dylemat jest twierdzenie, jako że Księga Kapłańska 18 mówi o oddzieleniu od kultury pogańskiej; miało się unikać niektórych grzechów praktykowanych przez pogan (bestialstwo, cudzołóstwo, ofiary z dzieci), ponieważ są złe same w sobie, podczas gdy inne wspomniane tam zakazy dotyczyły złych rzeczy z powodu ich związku z bałwochwalstwem (grzech homoseksualizmu).

 

Faktycznie, kiedy czytasz ich argumenty, zachowanie homoseksualne staje się JEDYNYM GRZECHEM, który nie jest zły jako taki. To zbyt wygodne, ale są zmuszeni do obrania takiej drogi, nawet, jeśli by było to dla nich wysoce niewygodne, bo żaden myślący pro-homoseksualny chrześcijanin nie powiedziałby, że bestialstwo, kazirodztwo, cudzołóstwo i ofiary z dzieci są ogólnie dozwolone.

 

Zauważcie też, że nawet, jeśli zwolennik homoseksualizmu uznałby, że nie jest grzechem samym w sobie jeden z zakazów wspomnianych w Księdze Kapłańskiej, powiedzmy seks z kobietą mającą menstruację (w. 19) ? że jest to tylko zakaz natury religijnej, to musiałby potem udowodnić, że faktycznie dotyczy to sytuacji, że miał miejsce podczas bałwochwalczej ceremonii dla pogańskiego boga. Nikt jednak nigdzie nie twierdził, że seks z miesiączkującą kobietą albo seks z kobietą i jej córką (w. 17) miały miejsce podczas pogańskich ceremonii.

 

Dlatego zwolennik homoseksualizmu jest pozostawiony z kłopotliwym przyznaniem się, że jedyny zakaz z Księgi Kapłańskiej 18, który nie jest grzechem samym w sobie, to zakaz zachowań homoseksualnych, który ma być tym zakazem POTRZEBNYM, by mieć religijną naturę.

 

Jest to punkt o wysoce wielkim znaczeniu, mówiący bardzo wiele. To pozbawione logiki nadużycie tekstu przypomina mi ostrzeżenie Piotra zawarte w jego 2 Liście 3,16: ludzie niewykształceni i niezbyt umocnieni przekręcają [Pisma] ku swej własnej zgubie.

Argument nr 2 zwolenników homoseksualizmu:

Druga interpretacja, którą posługują się pro-homoseksualni chrześcijanie, jest taka, że praktyki homoseksualne zostały zakazane w Księdze Kapłańśkiej dlatego, że z relacji homoseksualnych nie ma dzieci. Bóg chciał, by Izraelici byli płodni i rozmnażali się, ale wiedział też, że homoseksualny seks nie przyniesie dzieci. Dlatego Bóg zabronił tego. Nie jest tak, mówią, że Bóg myślał, że zachowania homoseksualne są złe. One po prostu nie osiągają Jego celu, aby uczynić Izraela licznym narodem.

 

Odpowiedź: Ten przypuszczalny powód stwarza więcej problemów niż rozwiązań.

(1)  Jeżeli zakaz zachowań seksualnych został dany z tego powodu, nie przynoszą one dzieci, to po co uśmiercać przestępców tego zakazu?
Przecież nie możesz mieć dzieci, kiedy jesteś martwy.
Jeżeli problemem było, że nie mieli wystarczającej ilości dzieci, to karą za seks homoseksualny powinno być to, że homoseksualista poślubia wiele żon. Bóg powinien ukarać homoseksualistów poligamią, bo wtedy pojawi się więcej dzieci. Nie ma sensu dawać karę śmierci za zachowania homoseksualne, jak długo jest to moralną obrazą Boga.
W czasach Prawa Mojżeszowego niektóre ciężkie grzechy pociągały za sobą karę śmierci. Na przykład morderstwo (Księga Wyjścia 21), bałwochwalstwo (Księga Wyjścia 20) i bluźnienie imieniu Jahwe (Księga Kapłańska 24). Inne grzechy podlegały lżejszym karom. Przepis o karze śmierci dla zachowań homoseksualnych ma sens tylko w przypadku, kiedy taki akt jest znieważeniem charakteru Boga.

(2)  Przypuszczalnej przyczyny takiej restrykcji [zachowanie homoseksualne nie przynosi na świat dzieci] nie ma w tekście.

(3)  Księga Kapłańska 18,24 mówi, że akt homoseksualny hańbi także poganina. Jeżeli ta księga potępia akty seksualne, bo nie przynoszą Izraelitom dzieci, to dlaczego powiedziane jest, że plami również pogan? Bóg nie próbował sprawić, by poganie mieli wiele dzieci. Przyczyna plugawienia się pogan przez zachowania homoseksualne jest ta sama, przez którą hańbili się Izraelici ? ponieważ jest to dla Boga moralna obrzydliwość.

 

Podsumowanie: obie pro-homoseksualne alternatywne interpretacje Księgi Kapłańskiej 18 i 20 są chybione, pokazując, że zachowania homoseksualne nie są grzechem. Dlatego należy trzymać się tradycyjnej interpretacji, że wszystkie akty homoseksualne są obrzydliwością dla Boga.

 

List do Rzymian 1,25?27

Tekst:

Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.

26  Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności:
mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze.

27  Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą,
zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd
i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie.


Komentarz:
Zachowanie homoseksualne nazwane jest tutaj bezecnymi namiętnościami, nienaturalnymi nieczystymi aktami, i ? przez homoseksualny seks ? ludzie ci otrzymali odpowiednią karę za swoje zboczenie. Fragment ten, napisany do kościoła, nie Izraela, jest dalszym potwierdzeniem poglądu tradycyjnego:
Bóg nienawidzi zachowania homoseksualnego ? w każdym wieku, u ludzi wszystkich ras, wszystkich narodowości, o każdym etnicznym pochodzeniu.

Interpretacja pro-homoseksualna: Zwolennicy homoseksualizmu mówią, że ten fragment jest Bożym potępieniem heteroseksualnych, którzy porzuciwszy swoje naturalne pragnienie kobiety i uczestniczyli w seksie homoseksualnym (z jakiegokolwiek powodu). Twierdzą następnie, że fragment ten nie mówi wcale o homoseksualistach, i dlatego List do Rzymian 1 nie może być wykorzystywany dla udowodnienia, że zachowanie homoseksualne jest grzechem. Ich argument bazuje na poglądzie, że ?naturalne? to wyrażenie socjologiczne, nie biologiczne.

 

Zwolennik homoseksualizmu John Boswell wyjaśnia:

Osoby, które potępia, wyraźnie nie są homoseksualne: to, czemu uwłacza, to akty homoseksualne popełnione najwyraźniej przez osoby heteroseksualne. Właściwie główną lekcją z Rz 1 jest napiętnowanie osób, które porzuciły swoje powołanie, zbaczając z prawdziwej ścieżki, na jakiej kiedyś byli.

 

Odpowiedź. Założenie, że Paweł omawia tutaj kategorie socjologiczne, nie biologiczne, jest kompletnie bezpodstawne. W jego słownictwie nie ma niczego, co sugeruje, że rozpoznaje on coś takiego jak ?naturalny? homoseksualista w przeciwieństwie do ?nienaturalnego. Po prostu opisuje zachowanie homoseksualne jako nienaturalne, bez względu na to, kto je popełnia.

 

Kontekst Rz 1:18-32 pokazuje ogólne objawienie Boże. Jest to koncepcja, że Bóg ustanowił określone prawdy o Sobie i Swoim porządku stworzenia, co znane jest każdemu żyjącemu człowiekowi. Prawdy te wypisane są w naszych sercach (Rz 2, 14-15). Nie możemy o nich nie wiedzieć, bo są same w sobie ewidentne (Rz 1,19). Znajdują się w tym kontekście, że Paweł opisuje ?naturalne? i ?nienaturalne?.
Mówi o tym, co jest OBIEKTYWNIE naturalne i nienaturalne, co bazuje na Bożym objawieniu, a nie na tym, co jest socjologicznie lub subiektywnie naturalne. Zauważmy, że dla poparcia swojego argumentu Paweł używa terminów biologicznych, nie socjologicznych. Mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Paweł pisze, że ?biologiczni? mężczyźni popełniają grzeszne akty z innymi ?biologicznymi? mężczyznami. Nie mówi, że normalna osoba popełniła nieprzyzwoity akt działając chwilowo w danym momencie jako gej. Pisze, że zachowanie homoseksualne jest nienaturalne dla ludzi ?jako kobiet i mężczyzn a nie jedynie dla osób heteroseksualnych. W ogóle nie odnosi się tutaj, nawet nie bierze pod uwagę koncepcji ?orientacji seksualnej?.

Jeżeli Rz 1 jest prawdą, to nie ma czegoś takiego, jak orientacja homoseksualna. Coś takiego jest wg Pawła i Ducha Św. w Rz 1 coś nienaturalnego, sprzecznego z naturą.

 

Dalej tekst mówi, że ci, którzy angażują się w akty homoseksualne, musieli zamienić naturalne na nienaturalne. Wiedząc, że tekst definiuje ?naturalne? w znaczeniu porządku stworzonego przez Boga, widzimy, że orientacja homoseksualna NIE jest naturalna, to znaczy nie jest to coś, z czym się urodziliśmy. Tamci musieli zamienić coś, co jest naturalne, by zaspokoić nienaturalne pożądanie osoby tej samej płci.

 

Dodatkowo: fakt, że mężczyźni ci zapałali żądzą ku sobie nawzajem, wskazuje, iż nieprawdopodobne jest, że byli heteroseksualiści, którzy eksperymentują sobie z seksem homoseksualnym.

 

Oprócz tego wszystkiego: jeżeli wersety 26-27 potępiają czyny homoseksualne popełnione przez ludzi, do których nie przyszły w sposób naturalny, ale nie stosują się do ludzi, do których te skłonności przyszły naturalnie, to czy w konsekwencji nie zmusza nas do zezwalania na praktyki wspomniane w wersetach 29-30, tak długo, jak długo ludzie, którzy się nimi zajmują, mają to jako naturalne?
Czy to w porządku, by ludzie popełniali morderstwa, plotkowali i nienawidzili Boga, jeżeli mają takie ?naturalne? inklinacje? W taki wniosek będzie musiał wierzyć ktoś, kto przyjmuje tutaj logikę pro-homoseksualną.

 

1 Koryntian 6:9 & 1 Tymoteusz 1:8-11 widziane razem

1 Kor 6:9

Tekst:

Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą,

Komentarz: fragment ten nawołuje czytelników, by nie wierzyli w kłamstwo, że akty homoseksualne są moralnie akceptowane przez Boga. W tłumaczeniu angielskim znajduje się słowo ?zniewieściały? (w polskim: ?rozwiązły?) ? wydaje się, że chodzi tu o zachowanie mężczyzny mającego osobowość kobiecą zamiast typowo męską. Słowo greckie w tym miejscu to malakoi. Oznacza biernego partnera w męskim seksie homoseksualnym. Tekst mówi, że oba zachowania są nieprawe i że takie osoby nie odziedziczą królestwa Bożego.

1 Tymoteusz 1: 8-11

Tekst:

Wiemy zaś, że Prawo jest dobre, jeśli je ktoś prawnie stosuje,

9  rozumiejąc, że Prawo nie dla sprawiedliwego jest przeznaczone, ale dla postępujących bezprawnie i dla niesfornych, bezbożnych i grzeszników, dla niegodziwych i światowców, dla ojcobójców i matkobójców, dla zabójców,

10  dla rozpustników, dla mężczyzn współżyjących z sobą,
dla handlarzy niewolnikami, kłamców, krzywoprzysięzców
i dla popełniających cokolwiek innego, co jest sprzeczne ze zdrową nauką,

11  w duchu Ewangelii chwały błogosławionego Boga, którą mi zawierzono.

 

Komentarz: tutaj ludzie, którzy uprawiają seks homoseksualny (arsenokoitase), zgrupowani są razem z bezbożnymi, grzesznikami, niegodziwymi, światowcami, w przeciwieństwie do zdrowej nauki w duchu Ewangelii Boga.

 

Argument pro-homoseksualistów #1: Nie powinniśmy uważać, że Bóg jest przeciwny zachowaniom homoseksualnym, bo w tym fragmencie Paweł po prostu wyraża swoją opinię, nie jest to zakaz od Boga.

Pro-homoseksualiści mówią, że Paweł w pełni przyznaje, iż rzeczy, o których pisze to jego własne opinie ? nie przykazania od Boga. Na poparcie swoich twierdzeń używają 1 Kor 7,12 [mówię ja, nie Pan] i 1 Kor 7,25 [nakazu Pańskiego nie mam, ale wyrażam zdanie]. Dlatego twierdzą, że zakazy wymienione w 1 Kor 6,9 i 1 Tm 1 są po prostu opinią Pawła, a nie Bożym potępieniem zachowań homoseksualnych.

Odpowiedź: Czyli widzą, że Paweł osobiście potępiał homoseksualizm.
Paweł nie mówi, że są to jego opinie, pozbawione osądu moralnego. On całkowicie wierzył i chciał, by jego czytelnicy wierzyli, że jego listy, jego słowa są takie same jak Boże słowa. W 1 Kor 2,13 twierdzi, że jego słowa to słowa, których naucza Duch Św. W 1 Kor 7,40 sądzi, że ma Ducha Bożego, a w 1 Kor 14,37 stwierdza, że pisze przykazania Pana Jezusa.  Wg 2 Pt 3,16 Pisma Pawła = reszta Biblii - wg Piotra.
Paweł ma na myśli, że Jezus nigdy nie mówił na temat omawiany w 1 Kor 7.
Dlatego on, Paweł podnosi te sprawy jako prorok Boga, który wypowiada słowa Boga. Jego słowa miały taki autorytet, jaki miały słowa Jezusa na ten temat.
Ktoś mógłby słusznie zapytać pro-homoseksualistów, czy fakt, że Prawo Mojżeszowe nie stosuje się do chrześcijan, jest po prostu opinią Pawła. Jeżeli tak, to prawo to musi dalej działać, a w tym przypadku, czy powinniśmy kontynuować karę śmierci za zachowanie homoseksualne? Chciałbyś, aby ta część pism Pawła była ?po prostu jego opinią?? Gdyby nauczanie Pawła było jedynie jego prywatną opinią, to nie mielibyśmy dzisiaj Kościoła.

 

Argument pro-homoseksualistów #2: 1 Kor 6,9 jest potępieniem ?przestępstw? homoseksualnych, nie homoseksualnych aktów jako takich. Twierdzą oni, że istnieje dobre zachowanie homoseksualne i złe. Paweł potępia tylko to złe (gwałt, rozwiązłość, itp.).

Odpowiedź: Jest to jawne wczytywanie w tekst, nie wniosek z tekstu. Nigdy nie wymienia on ?homoseksualnych przestępstw?, po prostu potępia tych, którzy odbywają akty homoseksualne. Jest tu tak jak z innymi pro-homoseksualnymi interpretacjami, że pojawia się natychmiastowy problem, kiedy stosujemy nasze założenia do reszty tekstu.

By zachować zgodność z powyższym rozumowaniem, powinniśmy wyciągać wniosek, że to może oznaczać, iż jest dobre pijaństwo i złe pijaństwo. Czy są dobrzy cudzołożnicy i źli cudzołożnicy? Czy są dobrzy bałwochwalcy i źli bałwochwalcy, tzn. dane bałwochwalstwo jest OK., jeżeli wykonujesz je w sposób aprobowany przez Boga? Każdy grzech można próbować usprawiedliwić twierdząc, że istnieje dobry i zły sposób dokonania danego aktu.

 

Argument pro-homoseksualistów #3: Nie wiemy na pewno, co znaczą słowa arsenokotoi i malakoi. Arsenokoite to termin ukuty przez Pawła. Nie pojawia się w żadnej greckiej literaturze, zanim nie został użyty w Pismach. W tym czasie były inne słowa na oznaczenie ?homoseksualny?. Gdyby Paweł miał zamiar odnieść się do homoseksualizmu, użyłby jednego ze słów już istniejących. Co jest bardziej prawdopodobne, miał na myśli męską prostytucję, popularną w owym czasie.

Odpowiedź: W swoich pismach Paweł ukuł wiele nowych słów. Jednak te, których użył, nawet po raz pierwszy, musiały pasować do kontekstu danego pisma. Kontekstem jego było opisanie poważnych powszechnych grzechów. Kontekst określa znaczenie! Jest wysoce prawdopodobne, że Paweł stworzył to słowo z dwóch słów pochodzących z greckiej wersji Starego Testamentu. Księga Kapłańska 18,22 wygląda w grece tak: hos an koimethe metaarsenos koiten gynaikos [Nie będziesz cieleśnie obcował z mężczyzną jak z kobietą], a Kapłańska 20,13 tak: hos an koimethe metaarsenos koiten gynaikos
[Mężczyzna, który obcuje cieleśnie z mężczyzną tak jak z kobietą].
Pamiętajmy, że te dwa teksty ze Starego Testamentu szczególnie potępiają zachowania homoseksualne, przewidując wręcz karę śmierci dla tych, którzy je praktykują (zobacz ww argument). Łatwo jest zauważyć, że Paweł połączył słowa z tych fragmentów, by utworzyć nowe, którego użył w 1 Kor 6,9 i 1 Tm 1,8-11. Znaczenie nie może być bardziej jasne: Mimo, iż termin jest unikalny dla Pawła, odnosi się konkretnie do zachowania homoseksualnego.

 

Zauważmy również: wniosek Helminiak?a, że fragment ten nie może mówić o kompromisowym seksie homoseksualnym ? bazuje on na założeniu, że reszta Biblii nie potwierdza takich aktów. My jednak widzieliśmy jasno, że takie założenie jest po prostu fałszywe.

Wniosek: To, co Biblia ma do powiedzenia o zachowaniu homoseksualnym jest bardzo dobitne i bardzo jasne. Bóg w Biblii zabrania aktów homoseksualnych.

Czy wola Boga na temat moralności jest nadal wyrażana w Biblii?

Istnieją dwa sposoby zaprzeczania, iż akty homoseksualne są grzechem. Pierwszy sposób to twierdzenie, że Biblia nie zabrania takich aktów. Widzieliśmy już, że jest to wysoce irracjonalny argument, iż Biblia nie zabrania zachowań homoseksualnych.

Jednak u pro-homoseksualistów występuje jeszcze inna metoda pokazania, że Bóg nie jest przeciwny takiemu zachowaniu. Ścieżka ta to założenie, że Boża wola na temat moralności dla ludzi współczesnych nie jest wyrażona w Biblii. Ten argument, krótko streszczony, mówi: ?Z powodu wpływu Biblii i działanie Boga w świecie, obecna moralna natura współczesnych ludzi i kultury dokonała postępu w wielu sprawach (takich jak homoseksualizm), ponad to, czego uczą poszczególne twierdzenia biblijne. Znaczy to, że po napisaniu Biblii istnieje postępujący moralny rozwój w kulturze. W konsekwencji, obecna kultura w tych sprawach będzie miała etykę wyższą niż twierdzenia biblijne?.

 

Tak więc to, czego zwykle Bóg zabraniał, teraz na to pozwala, wręcz zachęca, ponieważ kultura rozwinęła się tak, że to, co kiedyś było moralnym złem, teraz znaczy ciągły wzrost w kierunku Bożego planu dla ludzkości.

 

Jednym z największych propagatorów tego rozumowania jest Rob Bell, zwolennik homoseksualizmu, były pastor Mars Hill Church w Grandville, Michigan. Bell twierdzi:

?To, co widzimy właśnie teraz, w tych dniach, to Boga ciągnącego nas naprzód do coraz większej i większej afirmacji i akceptacji naszych braci i sióstr gejów. Stwierdzamy, że Bóg stworzył niektórych z nas w jeden sposób, a drugich w inny. To może być rzeczą piękną. Niektórzy ludzie są gejami i chcą dzielić swoje życie z kimś, i powinni móc tak robić. Taki jest świat i powinniśmy się na to powoływać. Powinniśmy afirmować monogamię, wierność i oddanie ? zarówno u gejów jak i u normalnych. Jest to więc wielki moment, kiedy myślę, iż wielu z nas zdaje sobie sprawę, że stary sposób patrzenia na rzeczy już nie działa. To powoduje tak wiele bólu i niepokoju. Bóg zaprasza nas do widzenia rzeczy w nowy sposób. I musimy powiedzieć ?tak?, a potem wejść w przyszłość razem. Myślę, że to, co stało się przez Internet ? że wszyscy nagle zostaliśmy wystawieni na tysiące różnych punktów widzenia kwestionujących nasz własny, może to być oczyszczający ogień innego wymiaru, kiedy stwierdzisz: ?Wow, żyłem z pakietem poglądów, które aktualnie nie działają i nie przynoszą życia. Tak więc muszę być w tym szczery.?
Może to być bolesne, ale również uwalniające. Tam jest życie. Myślę, że statek wyruszył i według mnie kościół musi się dostosować ? to jest świat, w którym żyjemy I musimy afirmować ludzi, gdziekolwiek są. Myślę, że dla kościoła nadszedł czas uznać, że mamy braci i siostry, którzy są gejami i którzy chcą z kimś dzielić życie. Jest to część życia w nowoczesnym świecie i jest jak jest. Kulturowe sumienie zmieniło kurs i taki jest świat, to ma miejsce u wielu ludzi. Niektórzy są gejami. I jesteście naszym braćmi, jesteście naszymi siostrami, kochamy was.

We wczesnych swoich latach byłem, jak niektórzy, gejem, i Bóg kocha ich tak samo jak kocha mnie. Są oni pełnymi pasji uczniami Jezusa, tak samo, jak ja usiłuję być. Połączmy się więc wszyscy i zróbmy coś z naprawdę wielkimi problemami na świecie ? jak broń atomowa, imigracja i uzależnienie od technologii i e-maili oraz innych rzeczy, przez które ogarnia ludzi stres i zmartwienie. Jezus powiedział: Nie martwcie się?.

Odpowiedź: Jako że Rob Bell wydaje się być najgłośniejszym propagatorem idei pod znakiem zapytania, skieruję moją krytykę na niego, ale obserwacje te można stosować ogólnie do każdego, kto jest zwolennikiem tej metody określania Bożych moralnych dyrektyw.

Zauważmy, że pogląd Bella wcale nie jest biblijnym argumentem. To pogląd czysto filozoficzny oparty twardo na jego uprzednich założeniach. Jako takiego, trudno go krytykować z biblijnego punktu widzenia. Dlatego krytyka będzie przede wszystkim na poziomie filozoficznym, z dodaniem danych biblijnych by ?przygwoździć? niektóre punkty.

(1) Jednym z większych problemów Bella jest taki, że jego pogląd cierpi na błąd logiczny typu ?jest = powinno się?.

Jego pomysł polega na tym, że to, co zostało zrobione, powinno być zrobione.

Nie takie jest jednak następstwo. Współczynnik rozwodów wśród chrześcijan jest większy niż zwykle. Czy to czyni rozwód właściwym? Nie, rozwód jest zły, bo Bóg go nienawidzi (Malachiasz 2,16). ?Jest? nie równa się ?powinno?. W Izraelu Starego Testamentu ludzie ciągle stawiali bałwochwalcze sanktuaria i ?wyżyny?. Czy to sprawia, że te rzeczy są właściwe? Nie. Bóg ich nienawidził, nawet tych ludzi, którzy je tworzyli. ?Jest? nie równa się ?powinno?. Bell wydaje się myśleć, że normy świata powinny być normami dla chrześcijan. Mówi: ?Myślę, że statek wyruszył i że kościół musi się dostosować ? to jest świat, w którym żyjemy i musimy afirmować ludzi, gdziekolwiek by nie byli?. Moje pytanie do Bella jest następujące: ?Od kiedy to standardy świata stają się standardami dla chrześcijan?? Standardy chrześcijan nie są nawet standardami dla chrześcijan. Normy dla chrześcijan są w Biblii, nie w tym, co robi świat. A jako że Słowo Boże nie zmienia się, nasze normy też się nie zmieniają.

 

(2) Bell zakłada, że kultura obecnie idzie ku lepszemu. Dlaczego takie założenie?

Dlaczego zakładać, że skoro kultura posuwa się w określonym kierunku, że jest to dobry kierunek? Jeżeli Biblia wyraża się jasno, to na pewno twierdzi, że człowiek obrócił się ku swojej własnej drodze, będzie zawsze szukał złego, nie Boga (Rz 3,11)

 

(3) Bell zakłada, że Bóg się zmienia, ale nic innego nie mogłoby być tak daleko od prawdy. Ja, Jahwe, nie odmieniam się (Mal 3,6). Jakub pisze, że w Bogu nie ma żadnej odmiany (JK 1,17). Bóg nawet nie zmienia zdania: Ten, który jest chwałą Izraela, nie kłamie i nie odwołuje niczego ( 1 Sm 15,29 ? Biblia Warszawsko-Praska). Jeżeli Bóg nienawidził zachowania homoseksualnego w czasach biblijnych, dalej tego nienawidzi, bo On nie zmienia się. Hbr 13,8

 

(4) Bell zakłada, że tolerancja i afirmacja to zalety, wartości. Jest to jawny fałsz. Tolerowanie i afirmowanie grzesznego zachowania u swoich bliskich jest sednem braku miłości. Tylko wtedy, kiedy nienawidzisz kogoś, możesz swobodnie pozwalać mu dokonywać rzeczy szkodzących mu. Straszna to rzecz wpaść pod sąd żywego Boga. Przez afirmowanie czyjegoś grzechu jest sankcjonowaniem go ? zamiast ostrzegania o niebezpieczeństwie. To nie wartość, ale brak miłości. Jako że akty homoseksualne są grzeszne, nie możesz twierdzić, że kochasz kogoś, jeżeli afirmujesz jego homoseksualny styl życia. Jest to sprzeczne. Mom przeciw tobie to, że tolerujesz u siebie kobietę Jezabel  Apok 2,20.

 

(5) Bell ma etykę opartą na kulturze (a tak naprawdę opartą na Bellu), zamiast na Biblii. Bell zakłada, że system naszej moralności bazuje na tym, co dzieje się ogólnie w kulturze, nie na tym, jak definiuje to Bóg. Co gorsze, Bel nie ma nawet normy oceniającej tę kulturową etykę. Jeżeli etyka zmienia się, to czym mierzyć jej ruch, nie mając określonej, absolutnej etyki od Boga? Wydaje się, że metoda Bella nie jest zainteresowana tym, co mówi Słowo Boże. Bell mówi, że gej powinien mieć możliwość dzielenia swojego życia z kimś w relacji homoseksualnej. Skąd wie, że powinien tę możliwość mieć? Kto powiedział mu, że jest to właściwe? Cała rzecz sprowadza się do tego, że Bell stwierdza, co Bóg robi, a każdy, kto nie zgadza się z nim, nie idzie tam, gdzie Bóg prowadzi. Jest to kompletna arbitralność i arogancja.

 

(6) Bell nie interpretuje Biblii w tak równym stopniu, jak jej używa. Mówi o Biblii wiele, ale wydaje się nie być zainteresowanym jej obiektywnym znaczeniem. Mówi o stworzeniu niebios, ale ?niebios? nie rozumie tak samo jak autor. Mówi o ?piekle?, ale nie ma na myśli tej samej rzeczy, którą autor rozumie jako ?piekło?. Bell kocha mówienie o ?miłości?, jednak według niego miłość to sprawianie, że każdy czuje się szczęśliwy i przygarnięty. Alkohol sprawia, że alkoholik czuje się szczęśliwy, więc czy jest miłością dawanie mu alkoholu? Nie, jest to nienawiścią, ponieważ alkohol go niszczy. Bel mówi do grupy ?chrześcijan homoseksualistów? tak: ?Kochamy was i jesteście naszymi braćmi i siostrami?. Jeżeli jednak zachowanie homoseksualne jest grzechem, to akceptowanie ich bez wzywania do pokuty jest nienawiścią, nie miłością. Miłość szuka tego, co jest dobre dla obiektu miłości. Możesz powiedzieć grzesznikom ?kocham was? i jednocześnie afirmować: ?Jest w porządku, jeżeli dalej grzeszysz?. Sednem problemu Bella jest to, że jego ?miłość? zasadniczo różni się od Bożej miłości. Bo Bóg nie akceptuje ludzi grzeszących rozmyślnie, ale grzeszników pokutujących. Błaga ludzi, by przestali grzeszyć i ostrzega ich przed nadchodzącym gniewem, jeżeli tego nie zrobią (Iż 1,18-20). Dlaczego? Bo ich kocha. Bell zakłada, że grzesznicy mogą liczyć na łaskę Boga, nawet jeżeli rozmyślnie grzeszą. Tego jednak Biblia nie uczy (Rz 1, Ap 1-3). Czyż metoda Bella nie jest zbieżna z ostrzeżeniem Pawła do Tymoteusza? Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce (2 Tm 4,3). Z drugiej strony Jezus uosabia prawdziwą miłość. Mówi, że kocha Ojca i przestrzega Jego przykazań (J 14,31) oraz że przyszedł, by wypełnić Prawo (Mt 5,17) ? a jedną z rzeczy napisanych w tym Prawie jest nazywanie homoseksualizmu grzechem.

Bell mówi, że kochaniem Boga jest afirmowanie gejów w ich homoseksualnym zachowaniu. Jezus jednak ? że kochaniem Boga jest potępianie zachowań seksualnych jako grzesznych. Albo Bell ma rację, albo Jezus w tym definiowaniu miłości. Obaj racji mieć nie mogą. Tak więc kto ? wieczny Syn Boży czy Rob Bell?

 

(7) Metoda Bella zaprzecza wystarczalności Pisma. To oczywiste. Jeżeli potrzebujemy Bella, by powiedział nam, czy Bóg prowadzi w sprawach moralności, to Biblia nie wystarcza w określaniu Bożej woli w sprawach dotyczących moralności.

 

(8) Metoda Bella zawiera elitaryzm (wybrana elita wie lepiej niż inni) i brak jasności jeżeli chodzi o Biblię. Bo ? według jego systemu ? nie ma biblijnych podstaw do stwierdzenia, w którym kierunku posuwamy się w moralności albo kiedy dotarliśmy już do ostatecznej etyki.

(9) Metoda Bella cierpi na subiektywizm i relatywizm, Dlaczego myśleć, że relacje homoseksualne są sposobem , w jaki Bóg prowadzi nas do ostatecznej etyki?
Biblia mówi, że w niebie ludzie nie będą aktywni seksualnie, ale będą jak aniołowie. Dlaczego by nie założyć, że ideałem Boga dla naszego wieku jest całkowity brak relacji seksualnych? Jedyny powód jest taki, że Bell tak mówi.

 

(10) Bell wydaje się wierzyć, że homoseksualiści monogamiczni nikogo nie ranią, dlatego są OK. Czy ranią czy nie ? podlega wielkiej debacie. Istnieje wystarczający dowód, by sugerować, że relacje homoseksualne i działania homoseksualne są szkodliwe dla społeczeństwa z powodu rosnących kosztów medycznych, rosnącego współczynnika samobójstw, rozkład usankcjonowanych związków rodzinnych itp. ALE nie o to chodzi. Chodzi o to, że akty homoseksualne są obrazą Boga ? to Bóg jest raniony przez nie i dlatego nie powinno się tego robić, a na pewno nie może to być sankcjonowanie przez ludzi, którzy nazywają się uczniami Chrystusa.

Podsumowanie. Pogląd, że Biblia NIE wyraża woli Boga w sprawach moralności dla współczesnych ludzi, jest po prostu zły. Nie jest to pogląd biblijny, ale filozoficzne założenie. Nie ma ono jednak podstaw, jest arbitralne i broni siebie samego. Ktoś mógłby słusznie spytać: ?Jeżeli zakazy w Biblii nie są już wiążące dla ludzi współczesnych, to czy plan zbawienia przez łaskę i z wiary w Chrystusa nadal jest aktualny? Czy dotyczył tylko ludzi z epoki Nowego Testamentu??

 

Wniosek stąd taki, że Biblia dokładnie wyraża wolę Boga w sprawach moralności ? dla wszystkich ludzi ze wszystkich epok. Dlatego, kiedy potępia ona zachowanie homoseksualne jako grzeszne, znaczy to, że jest grzeszne dla wszystkich ludzi w każdym czasie.

 

Czy są dane naukowe o tym, że ludzie rodzą się gejami?

?Nie potrafię tego zmienić, nawet gdybym chciał, już próbowałem.?

Przez całe lato 2013 powyższy refren roznosił się poprzez fale radiowe w niezwykle popularnej pro-homoseksualnej piosence posiadającej mocne przekonanie, że orientacja homoseksualna jest wrodzona.

 

Podczas gdy w poprzednich sekcjach tego studium prowadziłem dyskusję o samych aktach homoseksualnych, teraz zmieniam jej temat ? na orientację seksualną.
Kiedy w tej części używam tutaj słów ?gej? lub ?homoseksualista?,
będę miał na myśli tych, którzy pożądają osoby tej samej płci.
?Normalny? ? oznacza tych, którzy mają seksualne pożądanie dla płci przeciwnej.

 

Większość uważa  dzisiaj, że ludzie rodzą się gejami lub normalnymi i nic nie może tego zmienić. Co za tym idzie ? dlaczego w ogóle mielibyśmy próbować to zmienić. Z punktu widzenia pro-homoseksualnych chrześcijan:
?Dlaczego mielibyśmy chcieć zmieniać to, jakimi stworzył nas Bóg??

Bóg nigdy nie stworzyłby kogoś gejem, gdyby to było grzechem, nieprawdaż?
Jakże by Bóg mógł stworzyć osobę z pożądaniem wobec tej samej płci a potem powiedzieć im, że nie mogą uskuteczniać tego pragnienia, więc muszą albo żyć samotnie przez resztę życia albo żyć w relacji z kimś, kto ich w ogóle nie pociąga a nawet odpycha?

?To nie jest Bóg Biblii? ? mówi pro-homoseksualny chrześcijanin.

Co więc Bóg zrobił? Istnieją tylko dwie opcje. Albo Bóg stworzył niektórych z pożądaniem homoseksualnym albo tego nie zrobił. Innych opcji nie ma.

Pogląd, że orientacja homoseksualna jest określona przy urodzeniu, jest utrzymywany wbrew dowodom wielu badań naukowych. Najbardziej znane to:

 

1)    Studium na temat nieznacznych różnic w podwzgórzu mózgu homoseksualistów jako hipoteza Dr Simon?a LeVay w Instytucie Salk w San Diego, Kalifornia.

2)    Dwa studia nad bliźniakami jednojajowymi:

a)    Wykonane przez Dr J.Michael Bailey z Wydziału Psychologii Uniwersytatu Północno-zachodniego w Evanston, Illinois i Dr Richard C. Pillard z Laboratorium Studiów nad Rodziną, Oddział psychiatryczny Bostońskiego Uniwersytetu Medycznego

b)    Osiem większych studiów nad bliźniakami jednojajowymi prowadzonych w Australii, Stanach Zjednoczonych i Skandynawii w ciągu dwóch ostatnich dekad.

1. Studium LeVay?a

Dr Le?Vay badał struktury mózgu 41 zwłok, z których 19 mężczyzn było rzekomo homoseksualistami, 16 z nich ? to mężczyźni heteroseksualni, a o 6 kobietach założono, że były heteroseksualne. Badacz ten odkrył, że u mężczyzn heteroseksualnych niektóre neurony w podwzgórzu były większe niż te, które znaleziono u mężczyzn homoseksualnych. Dlatego teoretyzował, że jeżeli mężczyźni homoseksualni mają mniejsze neurony, to możliwe, że są one odpowiedzialne za ich homoseksualizm.Podobnie, jeżeli mężczyźni heteroseksualni mają większe neurony, to możliwe, że te są przyczyną ich heteroseksualności. Założył, że jeżeli różnica rozmiarów neuronów okazałaby się prawdą w 100% czasu, to będzie to dowodem, że orientacja homoseksualna jest biologicznie uzasadniona.

 

Po sprawdzeniu: Teoria LeVay?a nie utrzymała się ze względu na dowód albo nawet jego założenia. Nieprawdziwości  tej teorii dowodzą następujące fakty:

 

1)    Tabela statystyczna LeVay?a opublikowana w ? Science Magazine? pokazała, że teoria ta jest błędna. Trzech z 19 mężczyzn homoseksualistów miało większe jądra komórkowe niż mężczyźni heteroseksualni. Również trzech mężczyzn heteroseksualnych miało mniejsze jądro komórkowe niż mężczyźni homoseksualni. Zatem sześciu z 35 obiektów badań albo 17 procent z całości studium przeczyło jego własnej teorii. Nawet, mimo tej sprzeczności Associated Press przekazywał nieprawdę, że Dr LeVay zawsze odkrywał, że połączeń było więcej u mężczyzn heteroseksualnych a mniej u homoseksualnych.

2)    Nie ma naukowego dowodu, ani nawet powodu do założenia, że ten region mózgu ma jakikolwiek związek z orientacją seksualną. Dr Nicolosi, sławny ekspert w sprawach przyciągania się tych samych płci, stwierdza: ?mówimy o ogólnym obszarze mózgu, który ma do czynienia z emocjami, włączając w to seksualność, ale odnośnie tego szczególnego jądra, nie rozumiemy jasno, jakiej funkcji ono służy?.

Dr Charles Socarides, profesor psychiatrii w Albert Einstein College of Medicine w Nowym Jorku, twierdzi: ?Jestem przekonany, że ta teoria jest całkowicie błędna. Nie ma możliwości, by ktoś wywiódł homoseksualizm z dziedziczenia albo z przyczyn natury organicznej. Jest to po prostu niemożliwe.? Dalej zauważył, że ?pytanie o malutką sekcję mózgu ? prawie podmikroskopową ? jako decydującą o wyborze seksualnego obiektu ? jest naprawdę absurdalne. [?] Z pewnością ? wiązka mózgu nie może określić wyboru obiektu seksualnego. Znamy to jako fakt.?

3)    Nieznane jest to, czy różnice w strukturach mózgu są przyczyną zachowania homoseksualnego albo tego, jakie są tego konsekwencje. Nawet gdybyśmy umieli pokazać, że ten obszar mózgu ma do czynienia z orientacją seksualną, mógłby to być przypadek, że samo zachowanie seksualne może spowodować różnice, jakie spostrzegamy w mózgu homoseksualisty a tymi w mózgu człowieka heteroseksualnego.
Na przykład Dr Kenneth Klivington, asystent dziekana Salk Institute, gdzie dr LeVay poczynił swoje studium, wskazał na grupę dowodów pokazujących, że sieć neuronów w mózgu rekonfiguruje się sama w reakcji na określone doświadczenia.? Dlatego różnica w strukturze mózgu homoseksualisty może być rezultatem zachowań, a nie ich przyczyną.

4)    LeVay nigdy nie zweryfikował seksualnej orientacji badanych obiektów. Niektóre były domniemanymi homoseksualistami, niektóre biseksualistami, ale ? jako że były trupami o nieznanej historii, ich seksualność nie była pewna.

5)    W studium LeVay?a jest tendencyjne odchylenie badacza. Sam LeVay jest homoseksualistą i nagrane są jego słowa, kiedy mówi, że jego celem było udowodnienie, że homoseksualizm ma podłoże genetyczne.

6)    Sposób mierzenia, jakie zastosował LeVay jest wysoce wątpliwy. Czy określasz jądro przez rozmiar, pojemność, liczenie komórek albo ich zagęszczenie? I dlaczego? Nie ma naukowego dowodu dostarczającego jakiejkolwiek metody i ? znowu ? nie ma dowodu, że ten obszar mózgu jest przyczyną orientacji seksualnej.

7)    Nie ma powtórzeń w innych badaniach. Dotychczas nie zostało przeprowadzone żadne inne studium ukazujące, że orientacja homoseksualna jest zdeterminowana genetycznie.

 

.

2. Badania nad bliźniakami

Studium Bailey?a i Pillard?a (homoseksualista) pokazało poważny problem w poglądzie, że orientacja homoseksualna jest wrodzona. Polega on na tym, że identyczne bliźniaki często mają różną orientację seksualną.
Jak to jest możliwe, jeżeli mają ten sam wzorzec genetyczny? Jako identyczne bliźniaki mają ten sam układ genetyczny, łatwiej jest interpretować wyniki jako wspierające teorię wychowania niż teorię charakteru.
Jeżeli orientacja homoseksualna jest genetyczna, to 100% wszystkich identycznych bliźniaków powinna być homoseksualna, a tak jest tylko połowa. Dlatego łatwo jest dojść do wniosku, że czynniki środowiskowe, nie geny, są przyczyną homoseksualizmu. LeVay przyznał, że ani jego badanie, ani studium Bailey?a i Pillarda nie wykazały, że orientacja homoseksualna jest wrodzona: ?Obecnie jest to ciągle bardzo wielka tajemnica. Ani moja praca, ani każda inna nie posunęła się na tyle daleko, by całkowicie wyjaśnić sytuację, co sprawia, że ludzie są gejami albo heteroseksualnymi?.

 

Osiem głównych studiów na temat identycznych bliźniaków wykonanych w Australii, Stanach Zjednoczonych i Skandynawii w ciągu ostatnich dwóch dekad, wszystkie doszły do tych samych wniosków: geje nie urodzili się takimi. Dr Neil Whitehead stwierdza: ?Identyczne bliźniaki mają te same geny albo DNA. Są żywione w identycznych prenatalnych warunkach. Jeżeli homoseksualizm spowodowany jest przez warunki genetyczne albo prenatalne, to obaj bliźniacy powinni być gejami. Ponieważ mają identyczne DNA, powinno być ich 100%. Badania pokazują coś innego:

?Jeżeli jednego z identycznych bliźniaków pociąga ta sama płeć, to szansa na to, że jego współbliźniaka cechuje to samo, wynosi około 11% dla mężczyzn i 14% dla kobiet? Nikt nie rodzi się gejem? Przeważające rzeczy przyczyniające się do homoseksualizmu u jednego z identycznych bliźniaków, a nie u drugiego, to czynniki pourodzeniowe.

 

Inne badania naukowe

Inne badania naukowe dochodzą do wniosku, że orientacja homoseksualna nie jest uwarunkowana genetycznie.

 

1) Masters and Johnson: ?Teoria o homoseksualiźmie genetycznym została dziś generalnie odrzucona ? żeden poważny naukowiec nie sugeruje, że stosuje się tu prosty związek ?przyczyna-efekt?.

2) Dr John Money, wybitny badacz płci na Johns Hopkins University relacjonuje: ?Nie znaleziono chromosomowych różnic między osobnikami homoseksualnymi a próblami kontrolnymi heteroseksualnymi. Na bazie obecnej wiedzy, nie ma podstaw usprawiedliwiających hipotezę, że homoseksualiści albo biseksualiści są w jakimś stopniu albo typie sprzeczni z heteroseksualnymi ze względu na chromosomy. Psychoseksualna tożsamość dziecka nie jest wpisana, ?wuczona?, w kod genetyczny, w system hormonalny albo w system nerwowy w momencie urodzenia?.

3) John DeCecco, wydawca ?Dziennika Homoseksualności? pisze:
?Pomysł, że ludzie są urodzeni z jednym typem zachowania seksualnego, jest głupi?.

4) Alfred Kinsey, znany badacz płci, wierzył, że homoseksualizm nie ma podstaw biologicznych ani genetycznych. Przyznał raczej: ?Sam doszedłem do wniosku, że homoseksualizm szeroko jest sprawą uwarunkowania (conditioning), ?procesu uczenia, w którym zachowanie organizmu staje się zależne od obecności stymulatora w jego środowisku? [słownikowa definicja terminu ?conditioning? - http://ling.pl/conditioning: a learning process in which an organism's behavior becomes dependent on the occurrence of a stimulus in its environment]

5) Dr van den Aardweg: ?Nie został odkryty żaden czynnik genetyczny ? seksualny albo inny ? który różnicowałby osoby z tendencjami homoseksualnymi od innych.?
Niemożność znalezienia genetycznej przyczyny homoseksualizmu wyjaśnia również, dlaczego istnieją liczne przykłady ludzi, którzy zmienili swoją orientację gejowską na heteroseksualną.

W raporcie z roku 1970 Kinsey Institute stwierdził, że 84% gejów zmieniło swoją orientację seksualną co najmniej raz. 32% gejów dało znać o trzech zmianach, a 13% mówi o co najmniej pięciu zmianach.

 

Po nim Narodowe Długofalowe Studium Nad Dorosłymi [The National Longitudinal Study of Adolescents] obserwowało 10 800 dorosłych w wieku między 16 a 22 lat. Z chłopców 16-latków, którzy mieli wyjątkowy pociąg do tej samej płci w wieku lat 16, 61% było zainteresowanych płcią przeciwną w wieku lat 17. 75% dorosłych mężczyzn, które miało pociąg do tej samej płci w wieku lat 17tu, posiadało pociąg do płci przeciwnej w wieku lat 22.

 

Dr Neil Whitehead zaznacza, że ogromna większość zmian orientacji u dorosłych (zarówno z orientacji homoseksualnej na heteroseksualną jak i z heteroseksualnej na homoseksualną) to zmiany z orientacji na tę samą płeć ? na orientację na płeć przeciwną. Na podstawie danych, u 16-latków z orientacją na tę samą płeć istnieje prawdopobieństwo zmiany na orientację heteroseksualną w wieku 17 lat - 25 razy więcej niż u tych o orientacji heteroseksualnej, którzy najprawdopodobniej pójdą w kierunku biseksualności albo homoseksualizmu. Znaczy to, że heteroseksualność jest 25 razy bardziej stabilna niż homoseksualizm. Wydaje się też sugerować, że heteroseksualność jest orientacją domyślną, to znaczy naturalną.

 

Co więcej, około 3% obecnej heteroseksualnej populacji utrzymuje, że kiedyś mieli, ale już nie mają pociągu ani do tej samej płci, albo do biseksualizmu. To znaczy, że istnieje więcej ludzi, którzy zmienili swój pociąg na heteroseksualny (z homo- i bi-seksualizmu) niż obecnych homoseksualistów i biseksualistów łącznie.
Dr Whitehead stwierdza: ?Eks-geje przewyższają liczbą obecnych gejów?. Co więcej, warte jest zanotowania, że ludzie w tym badaniu, którzy zmienili swój pociąg na heteroseksualny, zrobili to bez jakiegokolwiek wpływu organizacji związanej z wiarą. Dokonali zmiany sami, pod wpływem naturalnych doświadczeń życiowych.
Badanie to było projektem UNC Chapel Hill, pod mandatem rządu Stanów Zjednoczonych. Dane zostały opublikowane w Archiwach Zachowań Seksualnych [Archives of Sexual Behavior ]z roku 2007.

Zmiana orientacji seksualnej powinna być niemożliwa, jeżeli jesteś genetycznie ?okablowany? konkretną orientacją. Nie jest to jednak niemożliwe. Dlatego orientacja seksualna nie jest wrodzona.

 

Nie przesadzając, w ostatnich 100 latach miało miejsce ponad 300 studiów naukowych mających na celu pokazanie, że orientacja seksualna jest zdeterminowana genetycznie albo wrodzona. Żadne z nich nie było w stanie udowodnić tezy, że ludzie rodzą się gejami. Co stało się, jakkolwiek nieoczekiwanie, że wielu badaczy otrzymało dowód na to, by wierzyć w coś przeciwnego ? że orientacja homoseksualna to wybór.

 

Czy istnieją dane biblijne, że ludzie rodzą się jako geje?

Przy analizowaniu danych biblijnych istnieje kilka możliwych sposobów pokazania, że Biblia zajmuje się poglądem, że Bóg stworzył niektórych ludzi gejami.

 

Po pierwsze. Musiałyby istnieć pozytywne wyrażenia afirmujące to, że niektórzy ludzie są stworzeni z orientacją homoseksualną.

Po drugie. Mogłyby istnieć zaprzeczenia tego poglądu w postaci stwierdzeń mówiących, że Bóg nie stworzył ludzi gejami.

 

Poniżej znajduje się analiza danych biblijnych.

 

Pytanie pierwsze: Czy jest w Biblii jakieś zdanie pochwalające go, że Bóg stworzył niektórych ludzi z pociągiem do homoseksualizmu?

Odpowiedź: Nie. Na żadnej stronie Pisma Świętego nie ma nawet pojedynczego stwierdzenia, aluzji czy wniosku, jaki dałoby się wyciągnąć, afirmującego pogląd, że Bóg dał niektórym ludziom genetyczne predyspozycje w kierunku tej samej płci. Nie ma żadnego.

 

Pytanie drugie: Czy są jakieś zaprzeczenia tego poglądu? Czy potrafimy znaleźć bezpośrednie sformułowania mówiące, że Bóg nie stworzył nikogo, dla kogo zachowanie homoseksualne jest naturalne?

Odpowiedź: Tak. Wymieniony już wcześniej 1 rozdział Listu do Rzymian uczy, że KAŻDY, kogo Bóg stworzył, WIE, że akty homoseksualne NIE są naturalne. Jako że tak jest, z pewnością nie mogą być naturalne dla jakiejś osoby, która czuje, że dla niej są naturalne. Fragment ten podaje dalej, że jakiekolwiek pragnienie seksu z tą samą płcią pochodzi nie od Boga, ale od upadłego człowieka. Przyglądnięcie się temu fragmentowi uporządkuje całą sprawę.

Rz 1,18-32 uczy, że niezbawiony świat jest winny przed sprawiedliwym Bogiem, ponieważ, choć Bóg dał im jasną, klarowną wiedzę o Jego istnieniu, prawie moralnym i sądem dla przekraczających je, wybrali oni ignorowanie tej wiedzy i poszli za własnymi pragnieniami, nie za Bożymi.

 

Iz 1,18-19

Albowiem gniew Boży ujawnia się z nieba na wszelką bezbożność i nieprawość tych ludzi, którzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta. To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił.

Tak więc ludzkość jest winna, nie dlatego, że nie znają informacji o Bogu, ale ponieważ świadomie wybrali tłumienie albo poniżanie prawdy, którą Bóg im dał.

Paweł mówi, że ludzie mają już prawdę (albo ją odziedziczyli), bo Bóg dał im ją osobiście. Konkretnie winni są tego, że świadomie zamienili ją na kłamstwo. Nie mieli najpierw kłamstwa, ale prawdę, i zignorowali ją, by żyć według kłamstwa.

Źródłem problemu ludzkości jest to, że zamieniliśmy Boga na to, co Bóg stworzył, bo wolimy stworzenie nad Stwórcę (w. 23, 25, 28a).
Od kiedy ludzkość dokonuje wyboru ? zamiany chwały Bożej na chwałę zniszczalnego człowieka (24), Bóg wydaje ich pożądaniom ich własnych serc (25).
W w. 24-32 Paweł rozwija niektóre przykłady i konsekwencje u tych, którzy zaprzeczyli Bożemu ogólnemu objawieniu, a konkretnie podtrzymując swoje homoseksualne żądze i czyny (w. 26-27.)

Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze.

27  Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie.

Czy Bóg stworzył niektórych ludzi z pożądaniem tej samej płci? Dodając do tej jasnej definicji co jest seksualnym aktem naturalnym a co nienaturalnym, Paweł przestawia kilka pouczających myśli na temat żądzy homoseksualnej.
Trzy razy w Liście do Rzymian

  1. Paweł powtarza trzyczęściową sekwencję opisującą korzenie buntu człowieka przeciw Bogu.
    Ludzie zamienili Boga na to, co On zrobił; wolimy stworzenie ponad Stwórcą (23, 25, 28a)
  2. Bóg wydaje nas naszym własnym żądzom (24,26,28b).
  3. Działamy na zewnątrz i w ciele w naszych seksualnych relacjach, zgodnie z naszymi pragnieniami, co ma swój skutek w naszych ciałach, które są pozbawione czci i robiące niewłaściwe rzeczy (24, 26b-27, 28)

 

Paweł mówi, że od kiedy ludzkość świadomie tłumi prawdę dostarczoną im przez Boga, Bóg poddał ich złym pragnieniom, do których dążyli w swoich sercach (24). Jednym z tych złych pragnień jest pożądanie tej samej płci. Żeński homoseksualizm Paweł nazywa tutaj ?bezecnymi namiętnościami?, a męski homoseksualizm pragnieniem ?seksualnej żądzy?.

Widać więc wyraźnie, że Bóg nienawidzi tych homoseksualnych pragnień. Nie jest to jednak ważny punkt w naszej obecnej dyskusji. Ważne jest to, że pragnienia te nie pochodzą od Boga. Bóg musiał wydać ludzi ich własnym pragnieniom (seksu z tą samą płcią), NIE są one wrodzone. Bóg nie dał ludziom pożądania tej samej płci. Biblia mówi nawet, że Bóg nie kusi ludzi do grzechu, ale pozwala na to, by kusiły ich własne pragnienia grzechu (Jakub 1,13).

 

A oto podsumowanie logiki tego fragmentu:

1)    Bóg stworzył ludzi z wiedzą o prawdzie (w. 1,19,32).

2)    Wiedza ta bazuje na tym, co jest obiektywnie naturalne ? jest to sposób, w jaki Bóg uporządkował stworzenie (w. 20).

3)    Prawda ta zawiera wiedzą o naturalnej funkcji seksualnej (w. 26,27). Seks heteroseksualny jest naturalny, a homoseksualny ? nienaturalny. Przez wartość, jaką jest wiedza zapewniona przez Boga, każdy o tym wie.

4)    W prawdzie zapewnionej przez Boga zawiera się wiedza, że na popełniających te akty czeka kara. Są godni śmierci i to zaprzeczanie Bożemu objawieniu jest w pełni przyczyną ujawnienia się Bożego gniewu (32).

Co więc z pragnieniem seksu homoseksualnego? Wiemy, że zostało ono nazwane ?bezecnymi namiętnościami? i ?żądzą seksualną? (26, 27). Możemy stąd wyciągnąć wniosek, że jeżeli każdy wie, że seks homoseksualny jest grzechem, to musi też wiedzieć, że pragnienie seksu homoseksualnego też jest grzechem. (Tak samo jak rozpusta i cudzołóstwo ? tak samo i żądza ? jest to pragnienie w umyśle niemoralnych aktów seksualnych).

 

Skąd jednak pochodzą te pragnienia? Są tylko dwie opcje: albo od Boga, albo od człowieka. (Niektórzy pro-homoseksualiści, ignorując ten argument, mogą utrzymywać, że pragnienie to przyszło od Szatana, ale ciągle definiuje je jako złe pragnienie, tak więc szybko opuszczają oni tę linę argumentowania, próbując podtrzymać opinię, że jest to dobre pragnienie, nie złe.)

 

Słowo tłumaczone jako ?pragnienie? to grecki termin orexei oznaczający seksualną żądzę. W Nowym Testamencie użyty jest tylko tutaj i różni się od normalnego słowa oznaczającego pożądanie. Tak więc, czy pragnienie pochodzi od Boga? Nie. Bóg wydał ludzkość tym niszczącym namiętnościom, Nie dał im niszczących namiętności, ale wydał ich temu, co pochodziło z ich serca.

 

Jako że pragnienie seksu homoseksualnego nie przyszło do Boga, musiało powstać w człowieku. Nie ma innych logicznych opcji i ten wniosek pokazuje dokładnie, czego uczy tekst. Jakub 1,13-14 przypieczętowuje ten punkt:

Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi. To własna pożądliwość wystawia każdego na pokusę i nęci..

Jeżeli seks homoseksualny jest grzechem, a już zobaczyliśmy, że jest, to pragnienie go albo pokusa do niego, nie pochodzą od Boga ? ale z własnych żądz człowieka.

 

 

Badania kwestii homoseksualizmu w królestwie zwierząt

 

Zwolennicy homoseksualizmu wskazują na przypuszczalną aktywność homoseksualną w królestwie zwierząt ? jako dalszy dowód, że orientacja homoseksualna jest naturalna. Ich argumenty są następujące:

 

Założenie 1: Zachowanie homoseksualne da się zaobserwować wśród zwierząt.

Założenie 2: Zachowanie zwierząt jest zdeterminowane przez ich instynkty.

Założenie 3: Natura wymaga tego, by zwierzęta zachowywały się według swoich                                 instynktów.

Założenie 4: Dlatego homoseksualność jest zgodna z naturą zwierząt.

 

Wniosek: Jako że człowiek jest również zwierzęciem, homoseksualizm musi być w zgodzie z ludzką naturą.

Zwolennicy homoseksualizmu cytują wiele przykładów aktywności homoseksualnej w świecie zwierząt. Ponieważ przykłady są z natury całkiem podobne, wymienione zostanie tylko kilka z nich:

1)    Czasami da się zaobserwować jak męskie osobniki zwierzęce wsiadają na inne osobniki zwierzęce. Zwolennicy homoseksualizmu utrzymują, że jest to przykład zwierząt pragnących homoseksualnego seksu, a opiera się to na przypuszczalnej homoseksualnej orientacji u zwierząt.

2)    Dwa osobniki męskie albo dwa żeńskie określonych ssaków naczelnych, np. małpy bonobo, czasami pocierają sobie nawzajem obszar genitaliów. I tu znowu, czynność ta jest uznawana przez zwolenników homoseksualizmu jako dowód homoseksualnej orientacji w świecie zwierząt.

3)    Istnieje jedna męska ?homoseksualna? para pingwinów w ZOO w San Francisco. Dwa pingwiny rodzaju męskiego, Harry i Pepper ?sparowani? od roku 2003 do 2009. Para ta dzieliła gniazdo i nawet ogrzewała jajo zniesione przez innego pingwina w roku 2008. Zwolennicy homoseksualizmu utrzymują, że jest to jawny przykład naturalnej orientacji homoseksualnej u zwierząt.

 

Odpowiedź:

Wielu naukowców faktycznie badało te homoseksualne akty i stwierdzili co następuje:

1) Akty te są nieliczne i można je wyjaśnić przez inne czynniki niż homoseksualna orientacja.

Jako że zwierzętom brak rozumowania, ich środki wyrażania stanów emocjonalnych (strach, przyjemność, ból, pragnienie, itp.) są ograniczone. Zwierzęta nie posiadają bogatych zasobów, jakie mają ludzie dla wyrażenia swoich sentymentów.
Człowiek może przyjąć swój sposób mówienia, pisania, spojrzeń, gestów na wiele niewypowiedzianych sposobów. Zwierzęta tego nie potrafią. W konsekwencji zwierzęta często wyrażają swój stan emocjonalny w sposób niejednoznaczny. ?Pożyczają?, powiedzmy ,przejawy instynktu reprodukcji, by wyrazić instynkt dominacji, agresji, strachu, towarzyskości, i tak dalej. Małpy bonobo są typowym przykładem tego ?pożyczania?. Te ssaki naczelne z rodziny szympansów przejawiają zachowania homoseksualne, by wyrazić akceptację i inne stany emocjonalne.

 

Podobnie jak bonobos, inne zwierzęta wchodzą na osobnika tej samej płci, co wskazuje na ? wydaje się ? ?homoseksualne? zachowanie, chociaż mogą mieć inną motywację. Psy, na przykład, zwykle robią to dla wyrażenia dominacji. Cesar Ades, etiolog i profesor psychologii na Uniwersytecie Sao Paulo w Brazylii, wyjaśnia:
?Kiedy dwa osobniki rodzaju męskiego parzą się, jest to demonstracja siły, nie seks?. Psy będą wchodzić jeden na drugiego z powodu gwałtowności, która jest reakcją na czysto chemiczne oddziaływanie zapachu cieczki u samic: ?Nie jest to zaskoczeniem, że zapach suczki w okresie cieczki może być podnietą do szaleńczego wchodzenia na inne osobniki. Nawet inne suczki, nie mające cieczki, będą wchodzić na te, które ją mają. Samce, które złapią wiatr z zapachem cieczki potrafią wejść na pierwszą rzecz (albo na osobę). [?Cachorro Gay?? Focinhos Online, www2.uol.com.br/focinhos/petsnodiva/index.shtml.]

 

2) Twierdzenie zwolenników homoseksualizmu, że niektóre zwierzęta formują homoseksualne pary, jest grubo przesadzone i antropomorfizowane.

We wspomnianym już przypadku Harry?ego i Pepper?a nt. ?homoseksualnej? pary pingwinów, koniec tej historii jest bardzo pouczający. San Francisco?s Fox affiliate KTVU zamieściło o tym reportaż zatytułowany ?Pingwin gej leci ku normalności?: ?Popularna para pingwinów jednej płci znajdująca się w ZOO w San Francisco zerwała ze sobą? Pingwiny Harry i Pepper byli razem od roku 2003. Para miała wspólne gniazdo, a nawet ogrzewała jajo zniesione przez innego pingwina w roku 2008. Ich relacja padła w tym roku, kiedy samica Linda zaprzyjaźniła się z Harry?m po tym, kiedy zdechł jej długoletni partner? Opiekunowie z ZOO mówią, że Harry i Linda są szczęśliwi i byli w stanie zbudować sobie gniazdo w tym roku?. (KTVU)

 

 

Ciężar tego dowodu doprowadził wielu zwolenników homoseksualizmu do uznania, że homoseksualizm wśród zwierząt jest mitem. W roku 1996 homoseksualny naukowiek Simon LeVay przyznał, że dowód ten wskazuje na wyizolowane akty, a nie na homoseksualizm: ?? wydaje się, że wielką rzadkością jest to, że pojedyncze zwierzęta mają długotrwałe predyspozycje do trwania w takim zachowaniu z wyłączeniem aktywności heteroseksualnych. Stąd, homoseksualna orientacja, jeżeli można powiedzieć taką rzecz o zwierzętach, wydaje się być rzadkością?.

 

Pomimo ?homoseksualnych? przejawów w zachowaniu niektórych zwierząt, nie pochodzą one jednak z ?homoseksualnego? instynktu jako części zwierzęcej natury. Dr Antonio Pardo, profesor bioetyki na Uniwersytecie Navarre w Hiszpanii, wyjaśnia:

?Poprawnie mówiąc, homoseksualizm nie istnieje wśród zwierząt? Z powodu przetrwania, instynkt reprodukcyjny wśród zwierząt jest zawsze skierowany na osobnika o płci przeciwnej. Dlatego zwierzę nie będzie nigdy homoseksualne. Jakkolwiek interakcje między innymi instynktami (szczególnie dominacji) mogą mieć swój skutek w postaci zachowania, które wydaje się homoseksualne. Takiego zachowania nie można równać homoseksualnością zwierząt?.

 

Podsumowanie. Dowód naukowy nie popiera twierdzenia, że orientacja homoseksualna jest ?naturalna? w świecie zwierząt. Dlatego nie należy propagować tezy o tym, że homoseksualna orientacja jest w jakiś sposób ?naturalna? dla ludzi, bo jest naturalna dla zwierząt. Ta linia argumentacji jest po prostu sprzeczna z dowodem.

 

Istnieje przy tym jednak rzecz ważna: chrześcijanie powinni zauważyć sprawę pomylonej argumentacji zwolenników homoseksualizmu w tym obszarze.
Twierdzą oni:

Zwierzęta mają homoseksualne zachowania, więc musi to być naturalne.

Co jest naturalne, to moralnie akceptowalne.

Dlatego zachowanie homoseksualne jest moralnie akceptowalne.

Krótko mówiąc: zwolennicy homoseksualizmu twierdzą:
?zwierzęta robią to, wiec musi to być moralnie akceptowalne?.

 

Opinia autora jest taka, że zwolennicy homoseksualizmu dosięgnęli [an all-time low], apelując do zachowania zwierząt, by usprawiedliwić swoje moralne działania.

 

Pytam: Od kiedy zachowanie zwierząt staje się normatywne dla ludzi? Zwierzęta robią to, więc dlaczego my nie powinniśmy. Chcesz wiedzieć dlaczego? ? Ponieważ one są zwierzętami, a my ludźmi stworzonymi na podobieństwo Boga. Musisz mieć zdeprawowany umysł, by pokusić się na taką linię rozumowania.

 

Dla sprawy sporu jednak zastosujmy ich logikę, że zachowanie zwierząt jest normatywne dla ludzi.

Z tej pozycji powstają następujące pytania:

-       Niektóre zwierzęta zabijają i zjadają swoje młode. - Czy ludzie też powinni?

-       Niektóre zwierzęta zabijają swojego partnera po kopulacji i zjadają go. ?
Czy my też powinniśmy?

-       Niektóre zwierzęta są kanibalami. ? Czy my też powinniśmy?

-       Niektóre zwierzęta przeżuwają pokarm, by młode mogły jeść. ?
Czy my też powinniśmy?

-       Niektóre zwierzęta zjadają łożysko po wydaniu na świat młodych. ?
Czy my też powinniśmy?

-       Niektóre zwierzęta zjadają swoje odchody albo swoich młodych. ?
Czy my też powinniśmy?

 

Jako ludzie będziemy się różnić w zachowaniu seksualnym i jedzeniu ?gówna?; tamci jednak stosują logikę ?jest-to w-świecie-zwierząt, więc stosujemy to do siebie jako standard moralności?; robią to jednak w sposób selektywny ? szczególnie jeżeli skupia się do wokół ich cielesnych pragnień.

 

Jeżeli zwolennik homoseksualizmu chce iść za przykładem zwierząt, przypuśćmy za ich homoseksualizmem jako m przykładem, to sugeruję, by naśladowali inne zwierzęce reguły zachowań. Będą co najmniej zgodni w swojej moralności.

 

Podsumowanie. Zwolennicy homoseksualizmu utrzymują, że w świecie zwierząt istnieje homoseksualizm. Na bazie tego jest to naturalne i dlatego musi być moralnie akceptowalne wśród ludzi. Widzieliśmy już, że nie jest to prawdą, że homoseksualizm istnieje w świecie zwierząt ? zwierzęta dostają złą nauczkę od pro-homoseksualistów. Dalej, nawet jeśli by to było prawdą, fakt ten nie czyniłby homoseksualizmu normą moralną do przyjęcia przez ludzi. Zwierzęta nie są istotami posiadającymi moralność, nie mogą grzeszyć. Ludzie mogą grzeszyć i dlatego zachowania zwierząt nie mogą być dla normą moralną ? jest taką wola Boga.
Bóg zakazał nam, byśmy usiłowali żyć niżej niż zwierzęta, tak by usprawiedliwiać swoje własne zepsucie.

 

Wniosek: dane naukowe

W ciągu ostatnich 50-80 lat dokonano wiele badań naukowych, by stwierdzić, czy orientacja seksualna jest zdeterminowana genetycznie lub czy jest wrodzona.
Żadne z tych badań nie było w stanie dowieść poglądu, że ludzie rodzą się jako geje. Co się stało, jakoś niespodziewanie, wiele badaczy zostało skłonionych przez dowody, by uwierzyli w coś całkiem przeciwnego ? homoseksualizm jest wyborem.

 

 

Komentarz Jezusa w Ew. Mateusza 19

Istnieje jeden fragment, chociaż nie wspomina o zachowaniu homoseksualnym albo orientacji seksualnej, którego używają zwolennicy homoseksualizmu, by udowodnić, że niektórzy ludzie rodzą się gejami. Jest to tekst z Ew. Mateusza 19,12.
Podsumuję to teraz i odpowiem na argumenty pro-homoseksualistów odnośnie tego.

 

We fragmencie tym Jezus mówi:

 

Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili;
i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili;
a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni.
Kto może pojąć, niech pojmuje!

[w tłumaczeniu angielskim King James jest słowo eunuch.- przyp. tłum.]

 

Zwolennik homoseksualizmu twierdzi, że kiedy Jezus używa słowa eunuch, ma na myśli homoseksualistę. Dlatego tutaj Jezus przyznaje, że niektórzy ludzie rodzą się gejami (czyli eunuchami).

 

Odpowiedź na taki argument, tak jak zawsze, pochodzi z analizy kontekstu, który zaczyna się od Mt 19,3. Pytanie postawione tu pod rozwagę brzmi: ?czy prawo zezwala, by mężczyzna rozwiódł się z żoną?? Na temat małżeństwa Jezus mówi:

a)    Od początku Bóg stworzył dwie płci: męską i żeńską (w. 4).

b)    Boży wzorzec jest taki, że mężczyzna przyłącza się do kobiety i stają się jednym ciałem (w. 5).

c)    Co Bóg złączył, w związku jednego ciała, między mężczyzną a kobietą,
niech człowiek nie rozłącza ? dlatego rozwód jest zły.

d)    Cudzołóstwo popełniane jest wtedy, kiedy mąż rozwodzi się z żoną (kobietą) i poślubia inną żonę (kobietę).

Uczniowie zdziwili się, jak poważnie Jezus traktował przymierze małżeńskie.

Z powodu wagi tej sytuacji, uczniowie wnioskują, że lepiej nie żenić się wcale (w. 10).

 

Zanim pójdziemy dalej, musimy zauważyć jeden jaskrawy fakt na temat kontekstu.

Jest nim to, że Jezus mówi o małżeństwie mężczyzny z kobietą. Mówi, że Bóg stworzył dwie płci ? mężczyznę i kobietę ? i Jego wzorzec dla mężczyzny to przyłączenie się do kobiety by utworzyć więź jednego ciała. Fragment ten nie ma nic do czynienia z homoseksualizmem albo homoseksualnym zachowaniem ? rzeczy te w ogóle nie są brane pod uwagę w tym fragmencie.

 

Teraz możemy rozważyć słowa Jezusa o eunuchach. Zauważcie, że kiedy Jezus mówi o nich, daje odpowiedź na wniosek uczniów, że może będzie lepiej nie żenić się (w. 10).

 

Kto to jest eunuch? W tym miejscu tłumaczone jest greckie słowo eunouchos (????????). Według Greek English Lexicon of the New Testament and other Early Christian Literature (Bauer,Gingrich and Danker), słowa tego używa się na kilka sposobów:

1) oznacza fizycznie wykastrowanego mężczyznę

2) tych, którzy wprawdzie nie zostali wykastrowani, ale nie są zdolni mieć dzieci,

3) tych, którzy wstrzymują się od małżeństwa, mimo iż są w stanie fizycznie mieć stosunki seksualne oraz posiadać dzieci.

 

Zauważmy, że słownik nie wymienia ?homoseksualnego? jako jednego ze znaczeń słowa ?eunuch?. Istniały inne greckie słowa na oznaczenie homoseksualisty, ale Jezus wybrał słowo ?eunuch?. Używa on tutaj tego słowa jako metafory oznaczającej tych, którzy pomimo urodzenia się z konieczną anatomią, nie mają normalnego popędu płciowego wobec płci przeciwnej. Jezus pochwala to, że istnieją mężczyźni, którzy urodzili się eunuchami ? to mężczyźni, którzy nie mają popędu seksualnego do kobiet, albo mają bardzo mały. Zauważmy, że niektórzy ludzie mają mocny popęd do płci przeciwnej (świadkiem król Dawid), a niektórzy, w rzadszych przypadkach, - bardzo mały. Nie posiadanie popędu do płci przeciwnej jest jednak zasadniczo różne od seksu z tą samą płcią. Jezus przyznaje, że niektórzy mężczyźni rodzą się bez popędu do kobiet, ale w żaden sposób nie uznaje, że ktoś urodził się z popędem do tej samej płci.

Zauważ też, że nawet, jeżeli próbujesz słowu eunuch nadać znaczenie ?homoseksualny?, to masz problem. Jezus musiałby powiedzieć wtedy, że niektórzy ludzie uczynili siebie homoseksualistami dla królestwa Bożego (w. 12). Zgodnie z pozycją homoseksualistów, nikt nie może zrobić sam siebie gejem. Zwolennicy homoseksualizmu mówią bowiem, że homoseksualizmu nie da się zmienić, jest wrodzony i dlatego na stałe.

 

Dodatek A

Odpowiedzi na inne argumenty zwolenników homoseksualizmu.

1) 10% populacji to geje. Czy tak wiele ludzi mogłoby być w błędzie?

Poniżej mamy streszczenie sporu wzięte od Joe Dallas?a byłego obrońcy praw gejów i członek rady Metropolitan Community Church:

? W roku 1948 badacz płci Alfred Kinsey opublikował dzieło ?Seksualne zachowanie u płci męskiej? (Sexual Behavior in the Human Male), w którym wymienił swoje odkrycia po przebadaniu seksualnych historii 5300 amerykańskich mężczyzn. Kinsey stwierdził, że 37% obiektów przyznało się do co najmniej jednego homoseksualnego doświadczenia przed osiągnięciem dorosłości, a 10% przyznało, że byli homoseksualistami w przeciągu co najmniej od 3 lat?.

Słowo się rzekło ? 10% męskiej populacji było homoseksualne! Wiedząc, że w liczbach jest siła, pro gejowscy teoretycy i mówcy niezmordowanie powtarzali tę statystykę, aż została podana: jeden z dziesięciu mężczyzn jest gejem; dlatego homoseksualizm jest bardziej powszechny, niż ktokolwiek wcześniej zdołał pomyśleć.

 

Odpowiedź #1. Argument jest przesadzony. Kinsey NIE utrzymywał, że 10% populacji było homoseksualne. Styl mówienia Kinsey?a jest prosty ? 10% badanych mężczyzn przyznawało, że byli homoseksualistami w ciągu co najmniej trzech lat?. Niekoniecznie byli tacy przez całe swoje życie, ani też niekoniecznie będą homoseksualistami w przyszłości. Dalsze badania Instytutu Kinsey?a faktycznie potwierdzą, że orientacja seksualna niekoniecznie jest ustalona i może zmienić się w ciągu życia danej osoby.

Odpowiedź #2. Po pierwsze, dane Kinsey?a nie pochodziły z populacji dokładnie reprezentującej amerykańskich mężczyzn. Dr Judith Reisman w swojej książce ?Kinsey, sex i oszustwo? (Kinsey, Sex and Fraud) powiedziała, że jednym z jej ważnych odkryć było to, że 25% badanych mężczyzn było więźniami, wśród których wielu było molestowanych. Po drugie, badania późniejsze udowodniły 10% przypadków. USA Today 15 kwietnia 1993 podało do wiadomości nowe badania nad 3321 Amerykanów, wskazujące na to, że 2.3% z nich przejawiało zachowania homoseksualne w ostatnich 10 latach; tylko 1.1% podało, że było wyjątkowo homoseksualne.

 

Są to tylko jedne z ostatniej serii badań udowadniających pomyłki Kinsey?a. W roku 1989 rządowe badanie określiło, że nie więcej niż 6% dorosłych miało jakieś jednopłciowe kontakty i tylko 1% był wyjątkowo homoseksualny; podobne badanie we Francji podaje, że 4% mężczyzn i 3% kobiet angażowało się w kontakty homoseksualne, podczas gdy tylko 1.4% mężczyzn i 0.4% kobiet robiło to w ciągu ostatnich pięciu lat. Artykuł podsumowuje, co nie jest zaskakujące, że 10% danych statystycznych podanych przez Kinsey?a ?zginęło pod ciężarem nowych badań?.

 

2) Jezus nie mówił nic o homoseksualiźnie, dlatego jest to oczywiste, że nie miał nic przeciwko temu.

Troy Perry, lider w Metropolitan Church, denominacji pro-homoseksualnej, stwierdza: ?Co do pytania ?Co Jezus powiedział o homoseksualizmie?? odpowiedź jest prosta. Nie powiedział nic. Ani jednej rzeczy. Jezusa bardziej interesowała miłość.?

Tak więc na korzyść argumentu milczenia, jeżeli Jezus nie mówił o tym, to i my nie powinniśmy.

 

Odpowiedź: Ten argument jest mylący i nielogiczny z trzech powodów:

a)    Zakłada, że ewangelie są bardziej autorytatywne niż reszta ksiąg Biblii.
Innymi słowy, jeżeli koncept ten nie jest wspominany przez Jezusa w ewangeliach, to musiał nie być ważny. Ten pomysł jest sprzeczny z 2 Tm 3,16: Całe Pismo jest natchnione przez Boga. Jeżeli zachowanie homoseksualne jest potępione w jakimkolwiek miejscu w Biblii, to jest grzechem, niezależnie od tego, czy Jezus o tym wspominał.
Czy powinniśmy twierdzić, że pedofilia jest w porządku, jako że Jezus nie mówił o niej?
Czy pornografia internetowa jest w porządku, skoro Jezus nie potępił jej?
A co o biciu żon albo kazirodztwie?
To oczywiste, że pomysł ten jest zwodniczy.

b)    Argument ten zakłada, że ewangelie powinny mówić na każdy istotny temat. Jest to założenie fałszywe, pozbawione podstaw. W ewangeliach nie ma zapewnienia, że posiadają całą wiedzę, jakiej potrzebujemy do życia w bogobojny sposób. Sam Jezus obiecywał przyszłe objawienie, które wprowadzi wierzących w całą prawdę. (Jan 14,26 i 16,13). Niektóre najważniejsze doktryny biblijne nie są szczególnie wspominane przez Jezusa, na przykład usprawiedliwienie z łaski przez wiarę (Rzym 3, Gal 2), chrzest Ducha Świętego (1 Kor 12,13), kapłaństwo wierzących (1 Pt 2,9) albo kapłaństwo Chrystusa (List do Hebrajczyków).
Fakt, że Jezus nie mówił o czymś, nie czyni tego nieważnym.

c)    Argument ten zakłada, że skoro Jezus nie powiedział nic szczególnego o homoseksualizmie, to nie powiedział nic o heteroseksualizmie jako normie. Jest to oczywiście fałszywe. Jezus odniósł się w bardzo szczególny sposób do stworzonego przez Boga planu dla seksualności dla ludzi:  
Lecz na początku stworzenia
Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: 
dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną,
i będą oboje jednym ciałem.
A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. 

Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela!
(Mk 10,6-9)
W tej sytuacji postawiono Jezusowi hipotetyczne pytanie: Czy rozwód jest według Prawa? Zamiast dać prostą odpowiedź ?tak? albo ?nie?, Jezus odnosi się do intencji Boga przy stworzeniu, do normy osądzającej sprawy seksualne.

 

3) Lewickie prawa na temat homoseksualności nie są dziś wiążące.

Odpowiedź: Zakaz aktów homoseksualnych w Księdze Kapłańskiej były zakazami natury moralnej, nie ceremonialnej. Widać wyraźnie, że autor tej księgi stwierdza, że narody pogańskie otaczające Izrael były skażone homoseksualizmem. Były moralnie winne za moralną obrzydliwość, bez względu na ich rasę czy religię.
Dalej, potępienia zachowań homoseksualnych z Nowego Testamentu napisane są do pogan, nie do Żydów. Dlatego możemy wyciągnąć wniosek, że Bóg nienawidzi homoseksualizmu, bez względu na to, kto go uprawia.

 

4) Nazywanie homoseksualizmu grzechem jest osądzające, a my nie mamy nikogo osądzać.

Odpowiedź: Stwierdzenie Jezusa nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni (Mt 7,1) nie mówi o napominaniu brata, który grzeszy. Sam Jezus mówi (Mt 18,15-18), że mamy upominać brata w jego grzechu. To zakłada, że grzech nazywamy grzechem. Jezus nakazuje nam sądzić sądem sprawiedliwym (Jan 7,24). Nie potępiamy kogoś naszym osądzaniem jego grzechu. Musimy jednak potępić grzech jako grzech.
Jeżeli twierdzimy, że kochamy naszego bliźniego, nie możemy ignorować albo tolerować jego grzechu, wiedząc wystarczająco dobrze, że Ten, który potępia, nienawidzi jego grzesznych działań.

 

5) Mój partner i ja jesteśmy w monogamicznym, kochającym się związku i naprawdę kochamy się nawzajem. To nie może być złe.

Odpowiedź: Biblijna definicja miłości to wybór o wyświadczaniu największego dobra obiektowi miłości. Jeżeli cię kocham, to będę skłaniał moją wolę do wyświadczania ci największego dobra. Życie w związku, który na wieczności szkodzi tobie i twojemu partnerowi, nie jest miłością. Po prostu przez zaangażowanie w homoseksualny związek pokazujesz, że nie kochasz swojego partnera ? bo pozwalasz mu (jej) brać udział w czymś, co jest złe. Możesz mieć silne uczucia do tej osoby i twierdzić, że ją ?kochasz?. Taki związek jest jednak grzeszny i dlatego pozwalanie tej osobie, by była w tym z tobą, nie jest nie miłością.

 

Wielu chrześcijan twierdzi, że pokuszenie nie jest grzechem, bo Jezus był kuszony. Ale - w przypadku Jezusa, możliwość grzeszenia pojawiała się na Jego drodze.

A w naszym przypadku oprócz tego mamy jeszcze pragnienie grzechu z powodu grzesznej natury - czego Jezus nie miał.

W naszym przypadku pragnienie grzechu jest grzechem.

 

Grzech i uzależnienie obiecują:

1. Nie możesz żyć beze mnie

2. Zaspokoję twoje potrzeby

 

1 i 2 to nieprawda, nigdy się nie dzieje.

 

Nowości

Przebaczenie kontra odwet

Jestem przekonany, że świat ma złe pojęcie o przebaczeniu i złe pojęcie o chrześcijańskiej koncepcji...

Przebaczenie kontra odwet

Jestem przekonany, że świat ma złe pojęcie o przebaczeniu i złe pojęcie o chrześcijańskiej koncepcji...

Mądrze jest unikać głupoty Prz 17

ŻYCIOWA MĄDROŚĆ NA PODSTAWIE KSIĘGI PRZYSŁÓW: Unikaj głupoty za wszelką cenę Przysłów 17   Mądrość...