Czy wszystkie grzechy są takie same?

Czy wszystkie grzechy są takie same?

David DeWitt

Wydaje się, że wszędzie, gdzie u nas, ewangelicznych chrześcijan, mających do czynienia z kimś, kto popełnia trudny albo niszczący grzech w dzisiejszych czasach, upływa dużo czasu zanim ktoś przyjdzie i powie coś w rodzaju: “Wiesz, wszyscy jesteśmy grzesznikami, Jezus zapłacił za wszystkie nasze grzechy i wszystkie grzechy są te same.” Stało się to oklepaną odpowiedzią, że ten pomysł dostał się do naszej przypadkowej teologii i jest powtarzany bez końca.

Przestawię tu coś, co mnie bardzo zaskoczyło w tym temacie. Myślałem, że będzie trzeba obronić fakt, że nie wszystkie grzechy są takie same. Właściwie nie ma takiej potrzeby, by o tym pisać. Jeżeli zrobicie przegląd opracowań napisanych przez nauczycieli Biblii i znających się na rzeczy ewangelistów, to nie mówią oni, że wszystkie grzechy są takie same. Większość (prawdopodobnie wszyscy, z wyjątkiem tych, którzy popierają rozwód i powtórne małżeństwo oraz homoseksualizm) stawia wniosek, że nie wszystkie grzechy są takie same.

Przeciwko twierdzeniu, że “wszystkie grzechy są takie same”

Większość tych, którzy o tym pisz,a, zrobiło coś, co ja bym zrobił na ich miejscu. Najpierw przy prezentowaniu ewangelii mówią, że każdy grzech jest grzechem potrzebującym krwi Chrystusa i korzystanie z tego może mieć miejsce jedynie przez przyjęcie Go jako Zbawieciela (tu następuje lista wersetów o zbawieniu). Następnie pisarze zaznaczają, że zarówno w praktyce jak i na podstawie Biblii wyraźnie grzech nie jest równy grzechowi. Oto trzy główne argumenty:

  1. Bóg w Biblii wyszczególnia niektóre grzechy jako większe (np. Prz 6,16-19; Mt 11,21-22; 12,31-32; J 19,11; Mk 12,40; Łk 12,48). Nie da się zaprzeczyć, że niektóre grzechy i kara za nie wyraźnie wskazują na te grzechy jako na większe niż inne.

  2. Istnieje sąd i kara, czasami w tym życiu, ale zawsze po tym życiu, za osobiste grzechy – zarówno w przypadku ludzie wierzących jak i niewierzących (Mt 12,36; 16:27; 1 Kor 3,11-15;11:30; 2 Kor 5,10;
    1 Pt 1,17; Ap 20,11-15). Jeżeli wszystkie grzechy są takie same, to sąd i kara za osobiste grzechy nie miałyby sensu. Biblia pełna jest stwierdzeń o sądzie za osobiste grzechy.

  3. Praktyka pokazuje większe zniszczenia spowodowane niektórymi grzechami, Pożądanie i cudzołóstwo to grzechy tego samego gatunku. Złość i morderstwo niszczą bardziej niż inne grzechy. Jeden z nich jest jednak większy niż drugi. To, że ktoś maltretuje twoją córkę nie jest tym samym, że ktoś ją gwałci.

Istnieje więc ogromna przepaść między przypadkową teologią wielu ewangelikalnych chrześcian twierdzących, że wszystkie grzechy są takie same – a nauczaniem prawie wszystkich biblijnych teologów, nauczycieli i pisarzy, którzy wskazują na różnice. Właściwie trudno jest znaleźć naukowe opracowanie wspierające pogląd, że wszystkie grzechy są takie same (znowu, oprócz tych, którzy popierają rozwód i powtórne małżeństwo oraz homoseksualizm). Tak więc ...

Dlaczego wielu ewangelicznych chrześcijan twierdzi, że wszystkie grzechy są takie same?

Może nieco spekuluję, ale trzy rzeczy wydają się całkiem oczywiste:

1. Wielu chrześcijan ewangelicznych ma skłonność do koncentrowanie się na ewangelii
i ignorowania świętości Boga
(oraz reszty Biblii w tej sprawie). W wielu tradycyjnych kościołach nasze ewangelizacyjne kazania, pieśni i nabożeństwa skupiają sie na ewangelii. Niektóre kościoły chcą zaprezentować ewangelię w każdym kazaniu. Pamiętam, jak jeden mówca wypowiadał się, że niewłaściwe jest głosić coś innego niż ewangelię. Jeżeli myślisz, że chodzi tylko o ewangelię, to rozsądny jest z tego wniosek, że wszystkie grzechy są takie same. To prawda, że śmierć Chrystusa była zapłatą za wszystkie nasze grzechy i korzystamy z niej, kiedy przyjmujemy Go (J 1,12; 3,16, 36; 5,25; 14,6). Jeżeli więc wszystkie grzechy zostały zapłacone, a o tym rozmawiamy, to logiczny jest wniosek, że z Bożej perspektywy wszystkie grzechy są takie same. W dzisiejszych czasach mamy nawet “chrześcijańskich uniwersalistów”, którzy twierdzą: “Jako że śmierć Jezusa jest zapłatą za wszystkie grzechy, to każdy jest zbawiony, czy wierzy w Niego, czy nie.” W tym przypadku wszystkie grzechy zawsze i wszędzie są takie same. Nie jest jednak dobre wyciąganie wniosków przy jednoczesnym ignorowaniu dokładnych informacji (w tym przypadku – reszty Biblii).

2. Ewangeliczni mówcy są pod presją, by dostosować się bardziej do dzisiejszych słuchaczy niż uczyć Biblii.
Oczywiście naucza się Biblii w kościołach, jeżeli słuchacze chcą tego, ale grono to maleje. Zmienił się cel większości “lokalnych kościołów” (gdzieś od lat 50-tych) – od głoszenia Słowa Bożego - do pozyskiwania większej ilości ludzi na spotkania. W większości dzisiejszych kościołów zwiększa się ilość ludzi mieszkających ze sobą bez ślubu, ludzi przyjaznych gejom, zażywających narkotyki dla rekreacji, ludzi cudzołożących, kłamiących, kiedy tylko jest to korzystne i 30-latków ciągle mieszkających ze swoimi rodzicami. Jeżeli powiemy im, że istnieją grzechy, których Bóg nienawidzi albo rzeczy, które są dla Niego obrzydliwością, to mogą pójść do innego kościoła. A na to przecież nie możemy sobie pozwolić!

3. Poprzez zrównanie wszystkich grzechów ewangeliczni chrześcijanie często dają pociechę w poradnictwie (formalnym i nieformalnym).
Jezus powiedział, że gniew jest tak samo grzeszny jak morderstwo (Mt 5,22 & 28), a doradcy lubią mówić, że cudzołóstwo nie jest bardziej grzeszne niż pożądanie. Różnica polega na tym, że Jezus przekonywał grzesznika, a my go pocieszamy. Jezus uczył
o pokucie, ponieważ Jego celem było to, byśmy byli w porządku przed Bogiem a nie stabilizowanie naszej kondycji psychologicznej (Mt 4,17). Chrześcijańscy psychologowie i przyjaciele zamiast zmierzyć się z grzechem i potrzebą pokuty mają skłonność do pocieszania poprzez umniejszanie grzechu. Grają kartą “wszystkie grzechy są te same” nie dlatego, że przestudiowali temat i doszli do takiego wniosku, ale dlatego, że takie podejście zapewnia pociechę. Takowa jest oczywiście tymczasowym rozwiązaniem, które wymaga dalszych wizyt u doradców.

Jeżeli wszystkie grzechy nie są takie same, co sprawia, że złe rzeczy stają się gorsze?

Jest to następna ciekawa rzecz, którą odkryłem w tym temacie. Pamiętajmy, że większość wiarygodnych nauczycieli nie uważa, że wszystkie grzechy są takie same. Wielu z nich jednak nie skupia się na tym, że grzech obraża Boga, ale na tym, jaki wpływ ten grzech ma na ludzi. Szczególnie widać to w teologii reformowanej. J.I. Packer napisał: “Pismo pokazuje, że w Bożej ocenie niektóre grzechy są gorsze i wina z powodu nich jest większa, oraz że niektóre grzechy wyrządzają nam większą szkodę

[“Christianity Today,” Grudzień 28, 2004, podkreślenia moje]. Tak więc grzech bardziej lub mniej zależy od tego, jaką winą obciążają grzesznika i jakie szkody wyrządzają innym.

To nie tak, że reformowana teologia przymierza zaprzecza obrażaniu Boga. Obrażanie Boga jest uznawane. Kładzie się jednak nacisk na oddziaływanie człowieka – na niego samego i na innych. Na czym polega ta koncepcja? Jako że Jezus zapłacił za nasze grzechy, kryterium dla bardziej poważnych grzechów nie jest postawione przede wszystkim na to, jaki mają wpływ na Boga, bo On już zatroszczył się o to na krzyżu. Różnice między grzechami robi się na podstawie tego, jak oddziałują na nas i tych wokół nas. By poprzeć ten pomysł, Packer odwołuje się do Westminster Larger Catechism, pytania #151 and #152.

Oto co mówi ten katechizm [nic nie dodałem i nic nie zmieniłem, ale ominąłem części odpowiedzi, bo są długie]:

Pytanie. 151. Jakie są okoliczności obciążające, które czynią niektóre grzechy bardziej haniebnymi niż inne?

A. Grzechy mogą być bardziej haniebne ze względu na:

1. Stronę ponoszącą winę: jeśli jest w dojrzalszym wieku, ma większe doświadczenie albo wyższą pozycję …

2. Stronę wobec której zawiniono: jeśli grzech wymierzony jest otwarcie przeciwko Bogu, Jego atrybutom i czci; przeciwko Chrystusowi i Jego łasce; przeciw Duchowi Świętemu i Jego świadectwu; także przeciwko zwierzchnikom, osobom wysoko postawionym, z którymi mamy szczególne więzi albo wobec których mamy szczególne zobowiązania; przeciwko świętym, szczególnie słabym braciom, ich duszom itd. oraz przeciwko wspólnemu dobru wszystkich albo wielu.

3. Charakter i rodzaj winy: jeżeli jest przeciwko literze prawa, łamie wiele przykazań, mieści w sobie wiele grzechów: nie tylko rodzących się w sercu, ale wybuchających w postaci słów i czynów … grzechy subtelne i powtarzające się po nawróceniu.

4. Okoliczności – czasu i miejsca: jeżeli działo się to w Dzień Pański, na nabożeństwie albo bezpośrednio po nim; czy w miejscu publicznym i w obecności innych, w wyniku czego inni mogą zostać sprowokowani albo zhańbieni.

Pytanie 152. Na co zasługuje każdy grzech u Boga?

A. Każdy grzech, nawet najmniejszy… zasługuje na Jego gniew… nie może być zmazany niczym, tylko krwią Chrystusa.”

Pytanie152 jest świadectwem poparcia reformatorów, teologów przymierza mówiących, że wszystkie grzechy są takie same, bo obrażają Boga. Jednocześnie w tekście odpowiedzi na to pytanie pojawiają się rzeczy takie jak “bardziej haniebny”. Odpowiedź A2 wymienia “okoliczności obciążające … wprost przeciw Bogu, Jego atrybutom i czci”. Pytania 151 i 152 wzięte razem wydają się mówić, że każdy grzech “wprost” obraża Boga i zasługuje na Jego gniew, jednak jest “zmazany” przez krew Chrystusa. Tak więc z punktu widzenia obrażania Boga, każdy grzech jest taki sam. Grzechy nie są tylko (albo głównie) takie same, kiedy dochodzi do okoliczności obciążających ludzi.

  • W A.1. grzechy są “bardziej haniebne” jeżeli zostały popełnione przez starszych, dojrzalszych albo obdarowanych ludzi.

  • W A. 2 grzechy sa “bardziej haniebne”, kiedy popełnione zostały przeciwko zwierzchnikom, dostojnikom … słabym braciom … i przeciwko dobru ogółu albo wielu”.

  • W A. 3 grzechy są “bardziej haniebne”, jeżeli zostały popełnione “przeciwko literze prawa (przykazaniu) albo “powracają po nawróceniu”.

  • E A. 4 grzechy są “bardziej haniebne … “jeżeli miały miejsce w Dzień Pański albo w czasie nabożeństwa lub bezpośrednio po nich.”

Można by się oczywiście spierać, że katechizm ten twierdzi, iż gorsze grzechy przeciwko ludziom są gorsze dlatego, że Boga obrażają bardziej. Nigdy jednak nie mówi, że Bóg jest obrażany inaczej. Nie wydaje się również, że “dojrzalszy wiek, większe doświadczenie albo talent”, “coś przeciwko literze prawa” albo “w Dzień Pański” tworzą kategorie prawne dla większych wykroczeń. Czy działania “przeciwko dobru ogółu lub wielu” nie są działaniami przeciwko socjalizmowi i komunizmowi?

Oto co J.I. Packer bierze z powyższego:

Żadne grzechy nie są małe, kiedy popełnia się je przeciwko wielkiemu i mocnemu Bogu. Jednak ich waga zależy od różnych czynników.

Po pierwsze - to na ile osoba grzesząca wie, czego nie powinna robić, jest osobą wpływu, czy cieszy się społecznym zaufaniem.

Po drugie – Niektóre przestępstwa są kategoryzowane przez osoby dotknięte zaczynając od Ojca, Syna i Ducha aż do “każdego świętego, szczególnie słabych braci.”

Po trzecie - bierze się z rozmiarów, do jakich – ignorując sumienie oraz cenzurę innych - posuwają się przestępcy, działając “z premedytacją, rozmyślnie, zuchwale, chełpliwie, zjadliwie, często, zawzięcie, z rozkoszą, bez przerwy, albo z powracającymi grzechami już po nawróceniu.”

[Podkreślenia moje]

Wygląda na to, że J.I. Packer myśli tak: mimo, iż nie ma małych grzechów przeciwko Bogu, jednak większymi grzechami są te, które szkodzą ludziom. Czy jest to jednak dobry wyznacznik większego grzechu? Nie sądzę. Dlatego sugeruję, że:

Grzech jest gorszy, kiedy jest bardziej sprzeczny z charakterem Boga

Według definicji: “Grzechem jest wszystko, co jest sprzeczne z charakterem Boga”, sugeruję, że im bardziej sprzeczny jest z charakterem Boga, tym jest gorszy.

Kiedy zajrzymy do Pisma, widzimy nie tylko to, że niektóre grzechy są gorsze niż inne, ale i to, że różnice między nimi biorą się ze zbezczeszczenia charakteru Boga. Biblia nie podaje nam listy grzechów od najmniejszego do najgorszego. Nie jest to możliwe z powodu okoliczności, nastawienia serca i intencji – wszystkie grają rolę w określaniu wielkości grzechu. Znając Jezusa, możemy jednak stwierdzić, że gorsze są grzechy popełnione wprost przeciw Bogu. Kiedyś prawnik (uczony w Piśmie) zadał Jezusowi takie pytanie:

Mt 22,36-39 Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?". On odpowiedział: „Będziesz kochał Pana, swego Boga, całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie jest podobne do niego: Będziesz kochał swego bliźniego jak siebie samego.”

Jezus podał dwa podstawowe rodzaje przykazań. Wydawałoby się więc, iż znaczy to, że złamanie przykazania Będziesz kochał Pana jest gorsze niż złamanie przykazania Będziesz kochał swego bliźniego. Wiemy jednak również, że powód, dla którego kocham swego bliźniego jest grzeszny, bo obraża on Boga. Kiedy Dawid popełnił cudzołóstwo i morderstwo, tak się modlił:

Ps 51:6 Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem i dopuściłem się tego, co za złe uznajesz, ale Ty będziesz sprawiedliwy w swym wyroku i bezstronny w swoim sądzeniu.

Powróćmy do pierwszego i największego przykazania Jezusa. Zarówno w Starym jaki i Nowym Testamencie najgorszym grzechem było bałwochwalstwo. Biblia zawiera ciągłe, konsekwentne, powtarzające się ostrzeżenia przed bałwochwalstwem, które nazywa nie grzechem, ale wielkim grzechem. [Pamiętajmy, że Dawid, mimo iż był cudzołożnikiem i mordercą, to nie był bałwochwalcą.]

  • Wj 20,3-5 Nie będziesz miał innych bogów oprócz Mnie. Nie zrobisz sobie bożka. I żadnej podobiźnie, przedstawiającej to, co najwyżej na niebie, nisko na ziemi i w głębinach wód, nie będziesz oddawał czci ani nie oddasz się w niewolę. Ja jestem Jahwe, twoim Bogiem, Bogiem zazdrosnym. Za grzechy, tych, którzy Mnie nienawidzą, wymierzam karę ich potomkom, nawet w trzecim i czwartym pokoleniu.

  • Wj 32,21 A do Aarona Mojżesz powiedział: Cóż ci zrobił ten lud, że przywiodłeś go do tak wielkiego grzechu?

  • Pwt 16,22 Ani sobie wystawiaj słupa, gdyż to ma w nienawiści Jahwe, Bóg twój.

  • 2 Krl 17,21 Gdy bowiem Izrael oderwał się od domu Dawidowego i obwołali królem Jeroboama, syna Nebata, tenże Jeroboam popchnął Izraela do odstępstwa od Jahwe i wciągnął go w wielki grzech.

  • 1 Kor 8,4wiemy dobrze, że bożków w świecie nie ma, gdyż nie istnieją żadne bóstwa. Jest tylko jeden Bóg.

  • 1 Kor 10,14 najmilsi moi, uciekajcie od bałwochwalstwa .

Bałwochwalstwo raczej nie sprowadza “winy” na bałwochwalcę ani “nie szkodzi” innym. Grzechy, które przynoszą szkodę innym wynikają z naruszenia przykazania kochaj bliźniego. Bałwochwalstwo obraża Boga. Grzechy przeciwko Bogu niekoniecznie wyglądają na takie, które szkodzą ludziom, ale pomimo to są najgorsze. Dlatego musimy wyciągnąć wniosek, że waga grzechów nie powinna być mierzona ich wpływem na ludzi.

zatwierdza bałwochwalstwo oraz czczenie fałszywych bogów, chociaż nie czyni szkód dających się zauważyć.

Wniosek

Jak drastyczny jest grzech, może być stwierdzone tylko przez to, co mówi o nim Bóg. Te, które są określane jako większy grzech albo jako ten, którego Bóg nienawidzi – wszystkie nazywane są obrzydliwością – Prawo Mojżeszowe wymagało za nie kary śmierci. Są to te, przed którymi trzeba uciekać, a wszystko, co choćby przypomina tolerancję dla innych bogów, powinno być ostrzeżeniem, że zbliżamy się do większego grzechu.

Wysłuchaj końcowej nauki całości: Bój się Boga i przestrzegaj jego przykazań, bo to jest obowiązek każdego człowieka. Bóg bowiem odbędzie sąd nad każdym czynem, nad każdą rzeczą tajną - czy dobrą, czy złą. (Koh 12,13-14.)

Nowości

Przebaczenie kontra odwet

Jestem przekonany, że świat ma złe pojęcie o przebaczeniu i złe pojęcie o chrześcijańskiej koncepcji...

Przebaczenie kontra odwet

Jestem przekonany, że świat ma złe pojęcie o przebaczeniu i złe pojęcie o chrześcijańskiej koncepcji...

Mądrze jest unikać głupoty Prz 17

ŻYCIOWA MĄDROŚĆ NA PODSTAWIE KSIĘGI PRZYSŁÓW: Unikaj głupoty za wszelką cenę Przysłów 17   Mądrość...